You are viewing a single comment's thread from:

RE: Frekwencja, czyli dwie strony medalu

in KBK6 months ago

Tak to jest problem, który generuje problemy i koszty, ale trzeba też pamiętać o soecyfice miejsca. Mamy na osiedlu pizzerie, do której regularnie chadzamy (myślę, że co 2 tygodnie), mieli tam salę zabaw dla dzieci, gdzie były zabawki dla różnych grup wiekowych. No i ją zlikwidowali a w tym miejscu zrobili kolejne stoliki. Efekt? Chodzimy rzadziej, bo dzieci nie mają co robić. I jak mamy pilnować dzieci i powstrzymywać, żeby nic sobie nie zrobiły to wolę już pójść do biedry i kupić pizzy za 50 zł (vs 110 jak w tej pizzerii), skoro i tak nie mam chwili odpoczynku.

Sort:  
 6 months ago (edited) 

Pytanie czy im się to opłaciło. Biorąc pod uwagę "dziecięcofobię" wielu osób to wynik może być różny. Samo KBK jest eksperymentem, gdzie obecnie staramy się stworzyć coś pośredniego łączącego elementy różnych systemów. Przy czym startowaliśmy (jeszcze w Rzeszowie) z pozycji socjalistycznej monarchii, w której wszystko było za darmo, ale też mało co było :D

PS. Wysłałem Ci 0.001 HBD z wiadomością ;)