Ostatnio czytałem #220 - "Kuria" - Artur Nowak

in Polish HIVE5 days ago

1.jpg

W ostatnim czasie pojawia się wiele publikacji krytykujących działania hierarchów Kościoła katolickiego. Wbrew temu, co uważa wielu obrońców obecnego status quo w Kościele, ta krytyka wynika z troski, a nie chęci dokopania duchownym. Artur Nowak należy do największych krytyków polskiego duchowieństwa. Od lat, z determinacją dziennikarza śledczego, dokumentuje nieprawidłowości, które Kościół w Polsce wolałby skrywać. Wraz z profesorem Stanisławem Obirkiem jest autorem bestsellerowych reportaży, takich jak „Babilon”, „Gomora” czy „Gehenna”.

„Kuria” stanowi zwieńczenie jego autorskiej trylogii. Najpierw była „Plebania” – podróż po zapleczach parafii, gdzie życie toczy się w rytmie mszy i nieślubnych dzieci. W „Zakrystii” zabrzęczały pieniądze – przekręty i miliardy znikające bez śladu. „Kuria” to jednak inna skala. To sam szczyt góry lodowej.

O czym jest „Kuria”?

Artur Nowak zabiera nas w podróż po diecezjach, gdzie biskupi nie mieszkają – oni rezydują. To świat doradców medialnych, włoskich sekretarzy i prywatnych wersji Watykanu z rokokowymi bramami, osobistymi ogrodnikami i sztabem służby dbającej o luksusowe życie, jakiego zwykli księża mogą tylko pozazdrościć.

To rzetelny portret systemu, w którym awans promuje lojalność ponad przyzwoitość, a Ewangelia jest co najwyżej dekoracją na ścianie. Nowak pokazuje, że żadna z kurii nie jest wolna od tego typu bizantyjskiego biskupstwa. Zachowanie purpuratów krytykują nie tylko wierni, ale i księża, których marzenia o Kościele ubogim zostały zmiażdżone przez szczelny system korporacyjny.

Moje wrażenia – Marmury i sumienie

Sięgnąłem po tę książkę z mieszanymi uczuciami. Po „Plebanii” i „Zakrystii” wydawało mi się, że jestem już odporny na szok. Myliłem się. W tej części odkrywamy przerażającą prawdę: im wyżej w hierarchii, tym dalej od kogokolwiek, kto mógłby powiedzieć „stop”.

Styl Nowaka jest bezpośredni, miejscami zjadliwy. Chłodna obserwacja okraszona suchą, gorzką ironią boli bardziej niż otwarta złość. Opisy homiletycznych „fajerwerków” hierarchów, przy których – jak pisze – nawet archanioł Gabriel zrobiłby facepalm, idealnie oddają klimat tej lektury.

Podsumowanie

Nowak na 216 stronach nie daje odpowiedzi, daje fakty. Czyta się je jednym tchem, a potem zostaje się z pytaniem: czy cokolwiek się zmieni? W XXI wieku Kościół w Polsce traci wiernych w rekordowym tempie, seminaria świecą pustkami, a młode pokolenia odchodzą masowo.

Często zastanawiam się, co musiałoby się wydarzyć, żeby hierarchowie dostrzegli potrzebę reformy, ale wtedy przypomina mi się cyniczny cytat z komunistycznego rzecznika prasowego okresu PRL, Jerzego Urbana, że „Rząd się sam wyżywi”. Mimo że Urban pochodził z drugiej strony barykady, myślę, że niejedna ekscelencja ma te słowa głęboko w sercu, wierząc, że „Kuria się sama wyżywi”.

Ocena: 6/10 ⭐

2.jpg


W cyklu "Ostatnio przeczytałem" chciałbym się dzielić z wami refleksjami na temat przeczytanych (lub odsłuchanych) książek. Kryminały i powieści sensacyjne są mi zdecydowanie najbliższe, ale często sięgam po political-fiction albo książki dokumentalne, biogramy czy wspomnienia.