Hard week - Home hospital

in Ladies of Hive4 months ago
Authored by @Pati

20221002_131356.jpg

Hey do you have it too that something is going wrong forever? It probably has to be for balance, or maybe to enjoy those good moments more. From Wednesday I returned to work, after the holiday not quite healthy yet, so this alone gave me cheers, and concentration and turnover should be at the highest level, because on Friday my store was to reopen after renovation.

At the start I will say that the new layout of the store and the refreshed look are quite impressive. The store is kept in white colors with wooden elements. With the newly created bio zone, the main decoration is a green wall overgrown with beautiful moss, it really does a lot of work and I add such a unique flavor to the store. From Wednesday Wiko returned to the nursery, I brought him at 7 am and found out that already 2 children are waiting for collection because they are sick. I understand that a child may feel worse during the day, but for God's sake, probably not after 15 minutes or an hour. Wiktor was not in the nursery for 3 weeks, after I picked him up with a fever at the beginning of September from the nursery, so I really understand that something can hatch in the meantime, but without exaggeration.

20221002_131350.jpg

My time from Wednesday to Saturday passed at high speed, on Friday in the grand opening, customers received gifts from hostesses, we were strongly focused on helping customers, the composition of the team was large larger than on a normal day so a lot of traffic was not burdensome. For us as a team there were a lot of shortcomings and if it depended on us we would probably open with a 2-day delay to cover all the shortcomings, but we as a crew do not have such power so somehow we pulled this cart and made a much higher turnover than it was assumed by the control panels. On Saturday I came home around 11 p.m., ate something, watched a movie and fell asleep myself I don't know when. On Sunday morning it turned out that the joy of Wiktor's return to the nursery did not last too long because he got a terrible runny nose and cough so on Monday, instead of going to the nursery, he will visit the pediatrician, and Adrian will have to go on sick leave.

20221017_074510.jpg

The rest of the children, also pull their noses and cough so they will probably also decompose in a moment and we will have a home hospital. Normally I am not in the habit of sleeping during the day and today I fell asleep snuggled up in our youngest son, so the fatigue that Caught up with me must have been considerable. As I mentioned, sometimes it has to be harder to appreciate what I have. Despite the fact that Wiko is sick from the morning, he came to me and my husband for cuddles, small and confessions of love. I like such a lazy Sunday in bed when I don't have to do anything, when at home I listen to the laughter of children, cheerful conversations, where, despite the worse mood, you can feel the sea of love.

These moments are worth more than any money in the world, I think that we are lucky to be able to enjoy the view of our treasures, this time we spend together is a huge gift, in such moments there is a lot of nostalgia in us, we always remember how each of the children grew before our eyes, how beautifully these moments developed, they are priceless can not be replaced by anything to me this magical time, which gives me the opportunity to recharge my batteries for another week of work and rehabilitation.

So despite the hard moments and a lot of fatigue, I appreciate those moments that eliminate the feeling of fatigue and motivate me to continue working for the good of my beloved family.

Appreciate what you have, celebrate time with loved ones, do not waste time on those who confuse you in your heads, enjoy the moments spent with those you love.

Because we never know how many of these common moments will still be given to us.

20221017_074511.jpg

I greet you strongly and run away to hug my husband because in the morning I have to get up early 


POLSKI :

20221002_131346.jpg

Hej czy wy też tak macie, że wiecznie coś idzie nie tak? Pewnie musi być tak dla równowagi , a może po to by bardziej cieszyć się z tych dobrych chwil. Od środy wróciłam do pracy, po urlopie jeszcze nie do końca zdrowa, więc samo to dało mi do wiwatu, a koncentracja i obroty powinny być na najwyższym poziomie, bo już w piątek miało nastąpić ponowne otwarcie mojego sklepu po remoncie.

20221013_141019.jpg

Na starcie powiem, że nowy układ sklepu i odświeżony wygląd, robią spore wrażenie. Sklep jest utrzymany w kolorach bieli z drewnianymi elementami. Przy nowopowstałej strefie bio, główną ozdobą jest zielona ścianka porośnięta pięknym mchem, robi to naprawdę kawał roboty i dodaję sklepowi taki wyjątkowy smaczek. Od środy Wiko wrócił do żłobka , przyprowadziłam go o 7 rano i dowiedziałam się, że już 2 dzieci czeka na odbiór bo są chore. Ja rozumiem, że dziecko w ciągu dnia może się poczuć gorzej, no ale na miłość boską, chyba nie po 15 minutach czy godzinie. Wiktora nie było w żłobku 3 tygodnie, po tym jak odebrałam go z gorączką na początku września ze żłobka, więc naprawdę rozumiem, że coś się może wykluć w międzyczasie, no ale bez przesady.

Mi czas od środy do soboty minął na wysokich obrotach, w piątek w wielkie otwarcie, klienci dostawali od hostess prezenty, my byliśmy mocno nastawieni na pomoc klientom, skład zespołu był duzi większy niż w normalny dzień więc duży ruch nie był z byt uciążliwy. Dla nas jako zespołu było widocznych sporo niedociągnięć i gdyby od nas to zależało pewnie otworzyli byśmy się z 2 dniowym opóźnieniem, żeby ogarnąć wszelkie mankamenty, no ale my jako załoga nie mamy takiej mocy więc jakoś pociągnęliśmy ten wózek i zrobiliśmy dużo większe obroty niż było to zakładane przez centrale. W sobotę do domu wróciłam koło 23, zjadłam coś obejrzałam film i usnęłam sama nie wiem kiedy. W niedzielę rano okazało się, że radość z powrotu Wiktora do żłobka, nie trwała zbyt długo bo dopadł go okropny katar i kaszel więc w poniedziałek, zamiast iść do żłobka, odwiedzi pediatre, a Adrian będzie musiał iść na zwolnienie lekarskie .

20221017_074518.jpg

Reszta dzieci, też ciągnie nosami i pokasłuje więc pewnie też się za chwilę rozłożą i będziemy mieć domowy szpital. Ja normalnie nie mam w zwyczaju spać w dzień a dziś usnęłam wtulona w naszego najmłodszego syneczka, więc zmęczenie, które mnie dopadło musiało być spore. Jak wspomniałam czasem musi być ciężej aby docenić to co się mam. Mimo tego, że Wiko jest chory od rana przychodził do mnie i męża na przytulasy, na małe gilgotki i wyznania miłości. Lubię takie leniwe niedzielę w łóżku gdy nic nie musze, gdy w domu słuchać śmiech dzieci, wesołe rozmowy, gdzie mimo gorszego samopoczucie czuć morze miłości.

Te chwile są warte więcej niż każde pieniądze świata, uważam że mamy szczęście mogąc cieszyć się widokiem naszych skarbów, ten czas który spędzamy razem to ogromy dar, w takich momentach jest w nas sporo nostalgii, zawsze wspominamy jak każde z dzieci rosło na naszych oczach , jak pięknie się rozwijało te chwile, są bezcenne nie da się ich niczym zastąpić dla mnie to magiczny czas, który daje mi możliwość naładować akumulatory na kolejny tydzień pracy i rehabilitacji.

Tak więc mimo ciężkich chwil i sporego zmęczenia doceniam te chwile, które niweluje uczucie zmęczenia i motywują do dalszego działania dla dobra mojej kochanej rodzinki.

Doceniajcie to co macie, celebrujcie czas z bliskimi ludźmi, nie traćcie czasu na tych, którzy mącą wam w głowach cieszcie się z chwil spędzonych z tymi których kochacie.

Bo nigdy nie wiemy ile tych wspólnych chwil będzie nam jeszcze danych.

20220409_192657.jpg

Pozdrawiam was mocno i uciekam przytulić się do męża bo z rana muszę wcześnie wstać 

Sort:  

What a beautiful time spent with family :) Those are precious times and are indeed not exchangeable with any amount of money. Thank you for sharing your amazing family day :)

Aww this got me smiling... Indeed, some moments worth more than anything else.

I'm glad you had such moments and I wish you more of good and memorable moments, thanks for sharing this.

View or trade LOH tokens.


@dragokazo, You have received 1.0000 LOH for posting in Ladies of Hive. We believe that you should be rewarded for the time and effort spent in creating articles. The goal is to encourage token holders to accumulate and hodl LOH tokens over a long period of time.

Yay! 🤗
Your content has been boosted with Ecency Points, by @dragokazo.
Use Ecency daily to boost your growth on platform!

Support Ecency
Vote for new Proposal
Delegate HP and earn more