Be fit Or be Dead #52.2020 - 05.11.20

in Polish HIVE3 months ago

1.jpg



PL/ENG

Tym postem kończę moją relację z tygodniowego urlopu.

Środa była dniem przeznaczonym na regenerację po sporym wysiłku, jakim był wcześniejszy trening rowerowy (jeśli ktoś nie czytał relacji z wycieczki do kamieniołomu - proszę - oto link)

W czwartek, po odwiezieniu syna do szkoły, wsiadłem kolejny raz na rower, z zamiarem dotarcia do Doliny Zimnika.

With this post I end my series of posts from a week's vacation.

Wednesday was a day devoted to regeneration after a lot of effort, which was an earlier bicycle training (if someone has not read the report from the trip to the quarry - please - here is [link] (https://hive.blog/hive-134382/@ptaku/be- fit-or-be-dead-51-2020-03-11-20))

On Thursday, after taking my son to school, I got on my bike again with the intention of reaching the Zimnik Valley.

2.jpg



Jednak, będąc już w Lipowej, stwierdziłem, że w nogach mam tak duży zapas mocy, że może warto zrobić jakąś dłuższą trasę.
Niewiele się zastanawiając ruszyłem w stronę Żywca.

Po drodze natknąłem się na taką dziwną budowlę.

However, when I was already in Lipowa, I found that I have such a large reserve of power in my legs that it may be worth doing a longer route.
Not much thought, I headed towards Żywiec.

On the way, I came across such a strange structure.

4.jpg



Nie mam pojęcia co to jest za wieżyczka, i do czego może służyć, ale (puszczając wodze fantazji) wyobraziłem sobie, że był to wysunięty punkt wartowniczy, ochraniający zamek Habsburgów, znajdujący się w Żywcu.

Widok z wieży gwarantował swobodną obserwację całej doliny pod pasmem Beskidu Małego.

I have no idea what the turret is and what it can be used for, but (letting my imagination run wild) I imagined that it was an extended guard point protecting the Habsburg castle located in Żywiec.

The view from the tower ensured free observation of the entire valley under the Beskid Mały range.

3.jpg


5.jpg


6.jpg



Podjazd pod to wzniesienie kosztował mnie trochę zdrowia :)
Na szczęście dalsza część trasy do Żywca, wiodła już tylko w dół.

Na wykresie dobrze widać to miejsce - wysokość 538 m.n.p.m., następnie ostry zjazd w dół do Żywca, i dalej spokojny powrót do domu. Co prawda droga do Szczyrku wiodła tylko pod górę, ale była rozłożona w czasie, i kilometrach, więc powoli się dokulałem.

The climb to this hill cost me some health :)
Fortunately, the rest of the route to Żywiec led only downwards.

This place is clearly visible on the chart - the height is 538 m above sea level, then a steep descent to Żywiec, and then a quiet return home. It is true that the road to Szczyrk led only uphill, but it was spread over time and kilometers, so I slowly got home.

11.jpg



Najważniejszy punkt tej trasy to browar w Żywcu.
Gdyby ktoś zastanawiał się jak wygląda raj, to myślę, że wygląda właśnie tak :)

The most important point of this route is the Żywiec brewery.
If anyone were wondering what paradise looks like, I think it is look like this :)

7.jpg


8.jpg



Dalsza cześć trasy to niestety walka z samochodami i ciężarówkami.
Jazda na rowerze po głównych drogach to jakiś koszmar. By dojechać do jakiejkolwiek bocznej drogi, musiałem przejechać przez całe miasto. Drogi w Żywcu są wąskie, a ruch samochodowy jest bardzo duży. To było straszne przeżycie.

Odetchnąłem dopiero, gdy wyjechałem z miasta.

The rest of the route is, unfortunately, a fight with cars and trucks.
Cycling on the main roads is a nightmare. To get to any side road, I had to drive across town. The roads in Żywiec are narrow and car traffic is very heavy. It was a terrible experience.

I only breathed a breath when I left the city.

9.jpg



Jak widzieliście na powyższym wykresie, powrót polegał na spokojnym, jednak stałym pedałowaniu pod górę. Ucieszyłem się, gdy wjechałem na znaną mi ścieżkę rowerową. Dom był już blisko.

As you can see in the chart above, the return was a smooth but steady uphill pedal spin. I was glad when I entered the bike path that I know. Home was close now.

10.jpg



Podsumowując:
Czas jazdy to ponad dwie godziny. Przejechałem w tym czasie
ponad 36 km, i spaliłem prawie 1400 kalorii.
To był naprawdę dobry trening :)

Summarizing:
Driving time is over two hours. I passed at that time
over 36 km, and burned almost 1,400 calories.
It was a really good training :)

12.jpg



Nawiązując jeszcze do widoku z hipotetycznej wieży obserwacyjnej.
Spójrzcie na poniższą mapę, czerwoną strzałką zaznaczyłem miejsce, w którym znajduje się ten obiekt.
Moja trasa wiodła pomiędzy dwoma pasmami górskimi, i cały ten teren był widoczny z miejsca, w którym ustawiona była ta "wieża".

Referring also to the view from the hypothetical observation tower.
Take a look at the map below, the red arrow marked the place where this object is located.
My route was between two mountain ranges, and the whole area was visible from where this "tower" was situated.

13.jpg


Przeszukując internet odnalazłem kilka szczątkowych informacji. Zainteresuję się głębiej tym tematem. Nieopodal w polach stoi kapliczka, której historię postaram się połączyć w jednym poście z tematem tej "wieży".
Post opublikuję, gdy zbiorę więcej wiedzy.

While searching the internet, I found some small pieces of information. This topic will interest me more. Nearby, in the fields, there is a chapel, the story of which I will try to combine in one post with the theme of this "tower".
I will post a post as I get more knowledge.