Zakopane - zimowa stolica Polski - Krupówki.

in Pinmapple2 months ago (edited)

Read this post on TravelFeed.io for the best experience



Nadszedł czas, aby tej jesieni odwiedzić zimową stolicę Polski, a co za tym idzie – wyprawę do Zakopanego. Ponieważ jest to miasto w górach, prawdopodobnie będzie całe pokryte białym śniegiem. Niestety było to błędne przekonanie, a śniegu było jak lekarstwo. W sumie nie narzekam, bo wolę ciepło od zimna, ale do pełnego uroku zabrakło trochę śniegu. Zakopane jak to Zakopane, tętni życiem - przynajmniej najsłynniejsza ulica, Krupówkami i jej okolice. Przypuszczam, że w tym mieście są turyści o każdej porze roku. Zimą wiadomo, zimowa stolica Polski plus inne atrakcje jak skoki narciarskie czy sylwester. Wiosną lub latem piękne widoki na góry, łąki, pastwiska, więc do Zakopanego wybierają się często nawet przy okazji zdobycia któregoś z górskich szlaków. No i jesienią też jest również duży ruch, mimo że to listopad.



Na głównej ulicy miasta, czyli Krupówkach, niektóre restauracje pięknie przyozdobione światełkami, widać pracę i pomysłowość właścicieli włożoną w strojenie lokali. Według mnie to dość ciekawy sposób na przyciągniecie turystów, no i wygląda ładnie.


Atrakcji w Zakopanem jest sporo i dla każdego się coś znajdzie. Dla młodszych uczestników wycieczki można wybrać np:

  • park iluzji,

  • dom do góry nogami,

  • podwodny świat,

  • papugarnia,

  • królikarnia,

  • myszogród, 

  • kociarnia,

  • galeria figur stalowych.



Miasto ma do zaoferowania duża ilość klimatycznych pubów i knajpek, gdzie można się zatrzymać, zjeść coś ciepłego, wypić kawę, herbatę, lub coś mocniejszego ale to już dla starszych i pełnoletnich turystów.



My przyjechaliśmy do Zakopanego na dwa dni, a więc pierwszą połowę dnia postanowiliśmy spędzić na szwendaniu się po Krupówkach. Następnie, z racji tego, że był to dzień, w którym Polska reprezentacja piłki nożnej miała pokonać reprezentacje Arabii Saudyjskiej, udaliśmy się do knajpy aby obejrzeć mecz "na mieście" i hucznie świętować zwycięstwo! Jak na załączonym poniżej obrazku!



No może nie aż tak bardzo "hucznie" patrząc na niektóre sceny przedstawione na obrazie 😉. Po wygranym meczu naszej reprezentacji  wróciliśmy spacerować dalej. Jako, że okres świąteczny zbliża się dużymi krokami, w mieście czuć już ogólną atmosferę Świąt. Widać ją było szczególnie, na wystawach sklepowych wypełnionych prezentami i podarkami do kupienia dla najbliższych. Widzieliśmy trochę kiczowatych prezentów, jednakże większą część stanowiły wystawne paczki i klimatyczne ozdoby świąteczne, które przyciągają oko.


Jadąc do Zakopanego miałem cichą nadzieję, że kiedy już przekroczymy granicę miasta, będzie tam mniej więcej tak:

Co prawda piernikowych chat posypanych suszonymi jabłkami i cytrusami nie zastaliśmy to i tak było miło 🙂.


Mimo, że w mieście tłoczno, ponieważ turystów sporo to można znaleźć klimatyczne uliczki, odbiegające z głównej ulicy, na których można odpocząć od zgiełku ulicznego bo ludzi praktycznie brak.



Na Krupówkach, tak jak wcześniej już wspomniałem, atrakcji turystycznych co niemiara a ludzka wyobraźnia i kreatywność nie zna granic  😀.


Przyznam szczerze, że przez pewien okres czasu myślałem, że to postawiony manekin, a raczej sprzeczałem się ze swoją drugą połówką "on jest nieżywy, mówię Ci!" jednak dosyć szybko, zagwozdka się rozwiązała i okazało się, że "manekin" to prawdziwy człowiek i można z ziomeczkiem nawet przybić żółwika... 

...a więc "jednak żywy" 😐 moje błędne myślenie mogło być spowodowane herbatką rozgrzewającą...



Po pewnym czasie miałem wrażenie, że nawet konie mi pozują do zdjęć...


Bardzo ciekawym pomysłem w Zakopanem jest hotel dla owadów. Takie "hotele" można zobaczyć w parku. Co do samej sympatii dla owadów takich jak np. komary jest ona bardzo ograniczona, żeby nie powiedzieć, że jej nie ma. Wiem, że komary są potrzebne jako pokarm np. dla ptaków więc to sprawa dyskusyjna. Natomiast jeśli chodzi o owady jak pszczoły, myślę, że to świetny pomysł.



W Zakopanem nawet woda świeci. Świeci i to na różne kolory.


W mieście jest rozłożony mini wesołe miasteczko, a główną atrakcją jest diabelski młyn. My nie korzystaliśmy z tej atrakcji, wieczór już był zimny, zajrzeliśmy tam żeby zrobić dwa zdjęcia.



Podsumowując, wycieczka do Zakopanego udana, następnym razem przyjedziemy jak spadnie śnieg, bo co to za zimowa stolica bez metrowych śnieżnych zasp? Mam nadzieję, że nam się to uda bo kilka ostatnich razów, mimo, że też w okresie zimowym, to jednak zwiedzaliśmy Zakopane bez śniegu. 


Dziękuję za uwagę i życzę Wszystkim miłego dnia!


View this post on TravelFeed for the best experience.
Sort:  

Congratulations, your post has been added to Pinmapple! 🎉🥳🍍

Did you know you have your own profile map?
And every post has their own map too!

Want to have your post on the map too?

  • Go to Pinmapple
  • Click the get code button
  • Click on the map where your post should be (zoom in if needed)
  • Copy and paste the generated code in your post (Hive only)
  • Congrats, your post is now on the map!

Hi @peter.goki,

You have submitted this post to the English speaking section of TravelFeed.io but your post is not in this language. You can submit a non-English post, however, please choose the language of your post in the TravelFeed.io editor below the topics selection.

Since it violates our policies, your post has been hidden from searches on TravelFeed.io, but will remain visible when accessed directly.

To learn more about our policies, you may check them out here. Please contact us through our Discord if you wish to appeal.

Ok thank you, done :).