Joanna Bator, "Chmurdalia" - cudo v2!

in #polish7 months ago

img_0.9699892979660647.jpg

Prosto po skończeniu "Piaskowej Góry" zabrałam się za drugą część, i okazało się to strzałem w dziesiątkę, bo "Chmurdalia" to bezpośrednia kontynuacja wydarzeń z pierwszej części, z licznymi odniesieniami i nawiązaniami. Znając moją pamięć złotej rybki, po paru miesiącach przerwy trudno byłoby mi zrozumieć wszystkie anegdoty.

Druga część jest równie rewelacyjna co pierwsza. Tym razem akcja toczy się w wielu miejscach świata, a nie tylko w Wałbrzychu, bo Dominika po wypadku podróżuje, nigdzie nie mogąc zagrzać miejsca. Wątków polskich jest jednak wciąż niemało, bo spotykamy sporo Polonii, jak i innych emigrantów. Przeplata się wiele arcyciekawych i pogmatwanych historii, w tym nocnika Napoleona oraz hotentuckiej Wenus. Najpiękniejsze w tych powieściach jest to, jak te pogmatwane wątki (także te z pierwszej części) w końcu odnajdują siebie w spójnym i baśniowym zakończeniu. I znowu senne marzenia przeplatają się z rzeczywistością, a oniryczny opis powodzi w okolicach Wałbrzycha to już istny majstersztyk, miód na moje serce.

img_0.35357960196527927.jpg

Książki Bator przypominają mi delikatnie te napisane przez Mo Yan, albo "Miasta Cudów" Mendozy, tam też tak cudnie można było się zatopić w nierealiach opowieści. Tu mamy dodatkowy walor, mianowicie nasze dobrze znane polskie realia i przywary. Dla miłośników takiej literatury pozycja obowiązkowa!

Sort:  

ona pisze tak jak mówi.
posłuchałaś może czasem jakiegoś wywiadu z J.Bator?
ona jest tak nieporównywalna do niczego.

ładnie recenzujesz Asia.

O ciekawe, ale całość obejrzę przy nieco bardziej stabilnym łączu, bo tu szlag człowieka trafia 😁

Chciałbym mieć takie pastwisko, jakie masz tam do czytania, kłiii