Wycieczka do lasu i odnalezione trupy po srogiej zimie

in #polish3 months ago

Ostrzegam, że post nie jest dla bambinistów, Jednak tak wygląda natura. Tzw. selekcja naturalna w praktyce. Topnieje śnieg po zimie stulecia, a na łąkach i w lasach bieleją kości, wiatr rozrzuca sierść. Tak kończą zwierzęta gdy na danym terenie jest ich zbyt wiele lub są z jakiegoś powodu osłabione, zabija je mróz i śnieg uniemożliwiając zdobywanie pokarmu. Zabijają też drapieżniki wilki, których jest niestety coraz więcej i zdziczałe porzucone psy.

1.JPG
młoda sarna urodzona poprzedniego maja

Stan zachowania wskazuje śmierć z głodu i wycieczenia jedyne drapieżniki jakie żerowały, to kruki i inne ptactwo.

2.JPG
kręgosłup i miednica młodej sarny

Tu ewidentnie żerowały większe drapieżniki sierść i nogi były rozrzucone na sporym obszarze.

DSC_0067q.JPG
a tu zagwozdka myślałem że młody łoś, ale raczej to cielak

Wskazówka na cielaka to sznur zawiązany na nodze. Zwierzę albo zostało porwane przez wilki jeszcze na jesieni z pola albo padło zimą i rolnik (niezgodnie z prawem) postanowił pozbyć się biomasy w lesie karmiąc drapieżniki. Jest też mała szansa, że jednak to młody łoś zaplątany w sznur. Po samym szkielecie i kopytach trudno rozpoznać zwłaszcza że nie ma głowy.

DSC_0068q.JPG

W kilu innych miejscach była sama sierść nie zostały nawet kości.
Wycieczka piesza około 15km po Narwiańskim parku narodowym.

Sort:  

Wbrew pozorom zwierzęta nie są takie święte, raz widziałem film jak jakiś bambi podbiega do idącego ulicą kota i zaczyna go deptać.

Piękne znaleziska!

Mała aktualizacja szybka wizyta w lesie i od razu obok samochodu trup dorodnego kozła. widoku rozszarpanych wnętrzności Wam zaoszczędzę ale po zawartości żołądka widać że nie padł z głodu. Jak dla mnie ewidentna ofiara żerowania wilków.
DSC_0068.JPG