3 posiłki dziennie + kefir, zbilansowane, zdrowe, jak najmniej przetworzone, ale jedzone na podstawie mojej aktualnej ochoty.
Zdecydowanie ma to sens. Łatwiej jest trzymać się zdrowego jedzenia, jak to jedzenie jest urozmaicone. Ważne by pillowed, by każdy posiłek zawierał białko i najlepiej jakieś warzywo. Do tego troche zdrowych węgli i liczenia nie jest potrzebne. Tym bardziej, że już teraz sama wiesz co ile kalorii może mieć.
Z czasem to samo wejdzie w krew i staje się normą :)
Mam nadzieję, że tak będzie, bo to planowanie jedzenia na cały tydzień do przodu to totalny niewypał.
Ja często robię tak, że gotuję więcej, ale mrożę w porcjach (jeśli się da). Wtedy nie jem tego samego przez 3 dni, a mam gotowe jedzenie tylko do podgrzania w innym czasie jak nie chce mi się gotować, albo akurat mam na to ochotę.