Jogurt z owocami i nasionami chia

in #polish2 months ago

W końcu zapoznałam się z nasionami chia. Dużo o nich słyszałam ale jakoś nigdy wcześniej nie wpadły mi w ręce, chociaż myślałam o nich często. Niedawno jednak, jakby celowym przypadkiem, mój wzrok zatrzymał się na małym słoiczku stojącym na sklepowej półce.
Ha, mam cię! - powiedziałam niemal na głos, obejrzałam słoiczek, jak zwykle przeczytałam naklejkę z informacjami i zabrałam zdobycz do domu.

IMG_20221029_130252.jpg

Bliższe poznanie zaplanowałam w towarzystwie jogurtu greckiego i owoców.

Często robię jogurt z owocami (świeżymi lub mrożonymi). Całość można zmiksować a potem cieszyć się smakiem i kolorem. Chłodzić i mrozić też można a zimny jogurt owocowy ma wzięcie nie tylko latem.

IMG_20220701_135022.jpgIMG_20220701_134538.jpg
IMG_20220701_134924.jpgIMG_20220701_155825.jpg

Jogurt grecki jest bardzo gęsty więc miałam obawy, czy nasionka chia będą miały się w czym namoczyć. Do jogurtu z chia dodałam więc trochę śmietanki, całość dokładnie wymieszałam i wstawiłam do lodówki na całą noc.

IMG_20221029_005154.jpg

IMG_20221029_005439.jpg

Z kolei z zamrażarki wyjęłam dwie porcje owoców zebranych latem w ogrodzie - winogron sułtańskich i jeżyn. Owoce również wstawiłam na noc do lodówki.

IMG_20221029_005015.jpg

Kolejnego dnia mąż od rana dopytywał się o ten jogurt z owocami, który musi stać całą noc w lodówce. Wymieszałam więc rozmrożone owoce z jogurtem w którym widoczne były nasiona chia i dodałam trochę stewii ze względu na męża łasucha.

IMG_20221029_005554.jpg

IMG_20221029_005722.jpg

I co? W sumie nie wyczuliśmy żadnego smaku chia, jakby ich wcale w tym jogurcie nie było. To w sumie dobrze, bo mąż nie miał powodów do zbędnych komentarzy, więc pewnie szybko skończy się zawartość niewielkiego słoiczka z chia.
Nic to... Przecież teraz już wiem w którym sklepie słoiczki z małymi i zdrowymi nasionami czekają na mnie cierpliwie.

IMG_20221029_130327.jpg

Zdjęcia własne by @grecki-bazar-ewy.

Sort:  

przez chwilunie pomyślałam (przeglądając fotki), że w tym owocowym deserze jest też dodatek oliwek.
nie kryję małego rozczarowania 😛

Widziałam dżemy z oliwek w sprzedaży na przydrożnych stoiskach (czytaj: turyści wszystko kupią) ale próbować nie zamierzam 😎
Jednak zakisilam całą beczkę, oczywiście w solance 😃