Donald Trump powiedział, że umowa z Iranem jest już "poddawana ostatnim szlifom" i być może zostanie podpisana już w ciągu najbliższych trzech dni. Ostatnio miało być "już w ten weekend", ale może tym razem się uda?
Równocześnie z różnych wypowiedzi wynika, że Trump staje się coraz bardziej zirytowany działaniami Beniamina Netanjahu i Izraela, który mimo wcześniejszych zapewnień kontynuuje ataki na Liban. Trump powiedział, że "Netanjahu nie będzie miał innego wyjścia, jak tylko zaakceptować umowę z Iranem" i że powinien uważać na to, co robi, bo "wkrótce może zostać w starciu z Iranem sam".
Irańscy piłkarze którzy przybyli do Meksyku na mistrzostwa świata byli zauważeni z przypinkami do marynarek, przedstawiającymi liczbę "168". Jest to odniesienie do liczby osób zabitych w amerykańskim uderzeniu na szkołę w Minab w pierwszych godzinach po ataku na Iran.
Irański Związek Piłki Nożnej powiadomił, że władze USA niespodziewanie cofnęły przyznane Iranowi bilety na mecze jego reprezentacji. Według irańskiej organizacji, zgodnie z przepisami miała ona otrzymać 8% biletów na mecze reprezentacji Iranu, które następnie powinny być rozdystrybuowane wśród irańskich kibiców za pośrednictwem oficjalnych punktów sprzedaży. Irańczycy twierdzą, że duża część biletów została już sprzedana, ale teraz nieoczekiwanie okazało się, że strona amerykańska zablokowała ich przekazanie i nie mogą one trafić do nabywców. Amerykanie nie odpowiedzieli póki co na te oskarżenia.
Wczoraj doszło do katastrofy amerykańskiego śmigłowca Apache nad Cieśniną Ormuz, w pobliżu wybrzeży Omanu. Śmigłowiec patrolował rejon objęty amerykańską blokadą. Według oficjalnych raportów na pokładzie było dwóch członków załogi; oboje zostali już uratowani i wyszli z wypadku bez większych obrażeń. Póki co nie wiadomo, co było przyczyną katastrofy, ale mówi się raczej o problemach technicznych.
