Buchty, pampuchy a może kluski na parze?

in #polish3 years ago (edited)

Buchty, pampuchy ;) kluski na parze


2018-02-18 19.09.52-1.jpg

Co prawda nie jest to chleb, ale są drożdże i jest mąka ;) czyli coś co lubię. W różnych rejonach kraju różnie się je nazywa. Po mojemu to są buchty. Można je podawać na słotko, z cukrem i topionym masełkiem z dodatkiem cynamonu. Można z sokami lub konfiturami. A można też z gulaszem. Ponieważ ja jem mięso, dużo mięsa :) wybieram opcję z gulaszem.

Składniki

Zaczyn

Mieszamy ze sobą i odstawiamy w ciepłe miejsce na około 20 minut


2018-02-18 19.24.34.jpg

  • mąka pszenna jasna 500 - 4 czubate widelce
  • 1,5 łyżeczki drożdży instant
  • 1 łyżeczka cukru
  • podgrzana ciepława (ale nie gorąca woda) w ilości takiej aby zmieszane składniki miały konsystencję śmietany

Ciasto

  • zaczyn
  • mąka pszenna 750g
  • 300-400 ml mleka
  • 2 jajka
  • woda 431g
  • sól pół łyżeczki

Wykonanie

Ciasto zaczynamy wyrabiać w momencie kiedy nasz zaczyn osiągnie już aktywność to znaczy znacznie urośnie i pojawią się bąbelki. W przypadku drożdży instant, ciepłęj wody i towarzystwa cukru powinno się to odbyć w tych wpomnianych wyżej 20 minutach.


2018-02-18 16.25.12.jpg
Zaczyn po 20 minutach

Mieszamy ze sobą wszystkie składniki na trzeciej prędkości robota przez około 8-10 minut. Ciasto ma być sprężyste i miłe w dotyku.
Wyrobione ciasto odstawiamy w ciepłe miejsce (25C-27C) na godzinę. Ma wyraźnie wzrosnąć i zwiększyć swoją objętość.

Produkujemy małe kluseczki o wielkości coś pomiędzy piłeczką do ping-ponga a piłeczką do golfa. Można też rozpłaszczyć ciasto na placek 2cm i wykrajać krążki szklanką. Możemy też wykonać większe podłużne wałki. Wszystko zależy od planowanej metody podania - gdyż podać można całe okrągłe buchty wielkości bułki lub krojone w plastry kawałki które idelanie komponują się z sosem z gulaszu. Co kto lubi i na co ma ochotę.
Niezależnie co wybierzemy - odstawiamy na jakieś 20 minut aby ponownie podrosły. W ciepłe miejsce.


2018-02-18 19.25.38.jpg
Wykrajanki

Gotowanie na parze

Mam parowar jakiś taki, więc z niego korzystam. Układam luźno buchty bo w czasie gotowania będą jeszcze rosły. Gotuję je około 10-15 minut.


2018-02-18 19.02.41.jpg
Gotowanie


2018-02-18 19.05.43.jpg
Gotowe buchty

Smacznego :) Przepis na gulasz innym razem ;)


2018-02-18 19.23.04-2.jpg

EDIT:

Jeżeli nie posiadamy naczynia/urządzenia do gotowania na parze, nie rezygnujemy z przygotowania dania. Bierzemy duży garnek, do którego posiadamy przykrywkę wlewamy na dno wodę, którą zagotowujemy i podtrzymujemy jej wrzenie na małym gazie. Na garnek zakładamy spory ręcznik (czysty :) ) taki do naczyń, płócienny, lub sporą pieluchę z tetry (czystą nieużywaną :D ). Obwiązujemy wkoło garnka sznureczkiem. Oczywiście dbamy aby nam sama ściereczka jak i zawartość nie zanurzała się w wodzie. Na tak przygotowaną ściereczkę wykładamy po dwie / trzy sztuki (zależnie od średnicy garnka) i gotujemy 10-15 minut pod przykryciem.

Są też podobno specjalne sitka/wkładki do gotowania na parze. Nigdy nie widziałem, ale domyślam się, że może to wyglądać podobnie do koszyczków do smażenia frytek na głębokim oleju. Przy czym nie zanużamy tego w cieczy tylko gotujemy na parze. No i teraz kolejna podpowiedź się stworzyła - jak jesteś w posiadaniu koszyczka do smażenia frytek też można go wypróbować. Grunt aby gotowanie odbywało się pod przykryciem.

Sort:  

Mmmm przypomina mi się dzieciństwo. Zawsze jadłem pampuchy kupowane w sklepie. Takie domowe muszą być jeszcze lepsze. W lecie koniecznie z koktjlem truskawkowym, a zimą z rozpuszczoną czekoladą.

Czekam na przepis na ten porządnie wyglądający gulasz :)

Nie ma sprawy, zrobi się ;)

Muszę spróbować;)

Polecam :) Smacznego :D

Takie słowackie knedliky ;)
Dzięki za przepis, prędzej czy później spróbuję :)

Też zawsze mam z knedlikami skojarzenia. Ale z tego co czytałem, to oni pierw to gotują w wodzie normalnie a dopiero potem na parze podgrzewają. Jadłem wiele razy w Czechach, ale dzisiaj nawet robiąc w domu jakoś nie odważyłem się spróbować wrzucić tego do wrzątku. ;) Może następnym razem.

I chyba używają krupczatki.

Nie ma co się zastanawiać :D Przy najbliższej okazji zrobię

Mmm... z sosem jagodowym za bajtla :) Muszę zrobić, z czymkolwiek w sumie ;)

Noo... :P Palce lizać. Ale nawet z samym cukrem, cynamonem i topionym masłem to był klasyk. Pychota

A jak jakimś cudem zostały to na drugi dzień bułki do szkoły były :P

Te buchty do pozazdroszczenia!

Nie mam ustrojstwa do gotowania:( Jakieś pomysły jak jednak zrobić?

Żaden problem. Parowar wykorzystuję bo akurat jest pod ręką. Dopiszę w treści postu jak ugotować to metodą tradycyjną.

Przeczytałam i dziękuję za dodatek!

Mogłem się odrobinę zapędzić z tym koszyczkiem do frytek - on wykonuje pełne zanurzenie w oleju, to znaczy opada na dno garnka z olejem. A ten wynalazek do gotowania na parze, ma pewnie jakieś coś co go utrzymuje w pewnej wysokości nad gotującą się wodą.
Także z tym koszyczkiem na frytki to taka luźna propozycja i eksperyment raczej. Polecam metodę ze szmatką płócienną. Sposób naszych babć, zawsze się sprawdzał.

nie chcę wrzucać grafik, żeby nie było że cudze zdjęcia....
W google jak wpiszesz frazę "sitko do gotowania na parze" i następnie klikniesz w Grafika do są pokazane różne wynalazki. Przyznaję że faktycznie widziałem takie sitka już ale jakoś nie skojarzyłem. Jako ciekawostka można pomysleć również do gotowania na parze szybkowar lub na przykład sokownik taki na gorącą wodę. Oba naczyni mają podobną zasadę działania: na dnie woda której gorące opary przechodzą przez kolejne "piętra" z sitek w których są nasze buchty.

U mnie trochę biednie kuchnia zaopatrzona;) ani sokownika, ani frytkownicy.

Będę mocować ścierkę. Mam szeroki a niski garnek. Powinien być idealny!

Dzięki za rozwinięcie tematu!

Uwielbiam, aż zgłodniałam

:D to nic tylko działać, smacznego!

Moi rodzice pochodzą z okolic Poznania, a tam nazywają to pyzy na parze, uwielbiam je :) Z mięsem z sosem i kapustą zasmażaną rewelacja :) To smak z dzieciństwa :) U nas w Gdyni zmieniły nazwe na pampuchy , też ładnie :)