Retro Gaming Blogging Challenge: My 3 best games on my Atari 800XL

in #retrogamingchallenge2 months ago (edited)

This post is my casual entry for the Retro Gaming Blogging Challenge for the Hive Gaming Community initiated by @marcoquin.

(Google translate from polish)

I would like to briefly introduce three games that I especially remember.

The first one was a football game that cannot be compared to today's productions. It was very symbolic, the gameplay was so-so, but I played it for hours nonetheless.

20210206 4.png

20210206 5.png

20210206 6.png

I developed my own way of playing. From the newspaper I cut a cutout with the table of the 1st League in Poland, I created a special notebook and I played all (!) matches of that season one by one. In this game, of course, you couldn't select teams such as "Stal Stalowa Wola", but only Player 1 and Computer. It did not bother me because I was playing the season in the match and rematch formula. Once I was Steel, and later I was Steel for the computer. Those were the times when you could get 2 or 3 points for a victory in the Polish league, depending on the victory of the victory. I remember that Stal Stalowa Wola won in my games.

20210206 7.png

20210206 8.png

20210206 9.png

The second game is the Road Race racing game. I liked the map in this game that we were driving from east to west. My favorite stage was through the snow. The times of the day were changing, you had to remember to refuel, and you had to learn to change gears.

20210206 11.png

20210206 12.png

20210206 14.png

The third game is "Agent USA". At the time I was playing this game, I was a US geography expert. I played it with an open geographic atlas. In the game, we moved around railway stations in the USA and our goal was to reach the source of the epidemic. Along the way, it was necessary to collect crystals that acted like such vaccines. Of course, you had to buy a ticket, but you could get around by getting on the trains at the last minute. These were computer journeys with a finger on the map and the Atari 800XL.

What I liked about these three games was that they went beyond computer reality. The notebook and geographic atlas were helpful and the players had no faces at all. Today games resemble a good movie and I must admit that it is beyond me.

Screenshots from the pages:


Po polsku teraz:

Chciałbym przedstawić po krótce trzy gry, które szczególnie zapamiętałem.

Pierwsza to była gra piłkarska, której w ogóle nie da się porównać do dzisiejszych produkcji. Była bardzo symboliczna, grywalność była taka-sobie, ale mimo wszystko grałem w to godzinami.

Opracowałem swój sposób gry. Z gazety wyciąłem sobie tabelę I Ligi w Polsce, założyłem specjalny zeszyt i po kolei rozgrywałem wszystkie (!) mecze. W tej grze oczywiście nie można było wybrać zespołów takich jak "Stal Stalowa Wola", a jedynie Player 1 oraz Computer. Mi to nie przeszkadzało bo przecież mecze rozgrywałem w formule mecz i rewanż. Raz ja byłem Stalą a po pewnym czasie to komputer był Stalą. To były czasy gdy za zwycięstwo w polskiej lidze można było zdobyć 2 lub 3 punkty w zależności od rozmiaru zwycięstwa. Pamiętam, że w moich rozgrywkach wygrała właśnie Stal Stalowa Wola.

Druga gra to gra wyścigowa Road Race. Podobała mi się w tej grze mapa i to, że jechaliśmy ze wschodu na zachód. Najbardziej lubiłem etap przez śniegi. Zmieniały się pory dnia, trzeba było pamiętać o tankowaniu no i trzeba się było nauczyć zmieniać biegi.

Trzecia gra to Agent USA. W czasie gdy grałem w tą grę byłem specem od geografii USA. Grałem w nią z otwartym atlasem geograficznym. W grze poruszaliśmy się po dworcach kolejowych w USA i celem naszym było dotrzeć do źródła epidemii. Po drodze trzeba było zbierać kryształy, które były taką jakby szczepionką. Oczywiście bilet trzeba było kupować, ale dało się to obejść wsiadając do pociągów w ostatniej chwili. To były takie komputerowe podróże z palcem na mapie i Atari 800XL.

W tych trzech grach podobało mi się to, że wychodziły one poza komputerową rzeczywistość. Pomocny był zeszyt, atlas geograficzny a piłkarze w ogóle nie mieli twarzy. Dzisiaj gry przypominają dobry film i przyznam, że mnie to przerasta.

Sort:  

Gdzie są te czasy :-). Moim pierwszym komputerem był ZX Spectrum (klon SINCLER). Moją pierwszą grą był Moon Allert :-)
!WINE