
Mam przyjaciela, z którym rozmawiam rzadko, ale za to długo. Podczas tych rozmów zwykle pojawia się temat Bitcoina, którego mój znajomy zamierza kupić już od kilku lat (bez skutku). Jako, że mam u niego dług wdzięczności postanowiłem kupić dla niego 0,01 BTC i podarować mu go za jakiś czas.
Jak pomyślałem, tak zrobiłem. Trzymałem go jednak na giełdzie. A wiadomo, że na giełdzie środków lepiej nie trzymać. Zacząłem więc rozglądać się za bezpiecznymi możliwościami jego przechowania, a potem zacząłem wyobrażać sobie, co też ten mój przyjaciel będzie musiał zrobić, żeby tą setną BTC spieniężyć... I ostatecznie postanowiłem zamienić go na HIVE, a następnie połowę wrzucić w HP, a drugą połowę wymienić na HBD. HIVE jednak spadł poniżej realnej (moim zdaniem) wartości. Ostatecznie więc wszystko wrzuciłem w HP. Może za jakiś czas wrócę do pierwotnego planu i połowę zamienię na HBD.
Eksperyment rozpocząłem dnia 11 kwietnia startując z 500 HIVE. Traktuję to z jednej strony jako spłacenie długu wdzięczności, ale również próbę sprawdzenia inwestycyjnego potencjału Hive. Ciekaw jestem co będzie za rok, za dwa. Czy kuracja, APR i potencjał wzrostu Hive są lepsze niż pewne 20% na HBD? Poczekamy, zobaczymy...
Też dużo ostatnio nad tym myślę jak najefektywniej wykorzystywać zgromadzone środki - z jednej strony HP to zamrożenie wolnych środków które dają mały zwrot w postaci udziału w głosach, taka lokata długoterminowa... z drugiej strony Hive w postaci "płynnej" - przy jakimś spontanicznym wzroście łatwo spieniężyć ale na nas nie pracuje w pozycji trzymania czystego Hive. HBD - można ulokować w oszczędnościach co przynosi obecnie 20% profitu w skali roku - ale jako sam HBD, jego wartość oscyluje w granicach dolara...
Złotym środkiem byłoby tutaj aktywne wymienianie Hive na HBD i odwrotnie, adekwatnie do kursu - czyli jak hive spada poniżej hbd, kupujemy hive za hbd a gdy ten skacze w góre powyżej hbd - zamieniamy go znów na hive- co pomnaża nasze środki dużo szybciej jednak wymaga uwagi i szczęścia ;)...
Sam będę testował różne opcje, póki co wyciągam nieco z HP żeby mieć czym dysponować.
Pozdrawiam!
Moje przeczucie podpowiada mi, że najlepsze jest HP, bo jest potencjał do wzrostów i w perspektywie kilku lat całkiem prawdopodobne jest przebicie ATH, czyli 300%. Przy 20% na HBD trzeba byłoby czekać kilkanaście lat. Z drugiej jednak strony te 20% jest pewne a HBD łatwiej wyciągnąć z Savings. A zatem jak zawsze - coś za coś.
Problem ze stakingiem HBD jest taki że odsetki są wypłacane raz na miesiąc, co daje niski efekt procenta składanego.
Musiałbym zainwestować miliony, żeby miało to jakieś znaczenie.