Sort:  

Dla mnie tryb przetrwania i dodatki były nowym contentem. Nie jestem fanem modowania gier. Natomiast rozumiem, że jeśli ktoś już grał w Skyrima 500h lub więcej, to bez modów już nie ma contentu by wrócić. Może wgram jakieś mody przy trzecim playthrough, choć brak dubbingu w dialogach na pewno by do tego nie zachęcał, latem próbowałem ograć Morrowinda i o ile kanciastą grafikę czy walczenie minutę z pojedynczym mobem z powodu mechaniki nietrafiania ciosów byłbym w stanie wytrzymać, to przez brak dubbingu nie dałem rady, mam już zbyt przebodźcowany mózg, żeby czytać takie masy tekstu w grze, jeszcze napisane czcionką którą wybrano tak, żeby była klimatyczna, a nie, żeby była czytelna.

W Fallouty nigdy nie grałem.
Natomiast planuję kiedyś ograć Enderal, czyli mod do Skyrima, który stał się osobną grą.

Jeżeli lubisz skyrim to Fallouty też ci podejdą (oczywiście te od Bethesdy). Ja już nie pamiętam nazw, ale właśnie te mody, które dodawały 30 h gry to było mistrzostwo świata.