Ostatnio czytałem #210 - "Żyj i pozwól umrzeć" - Ian Fleming

in Polish HIVE2 days ago

1.png


Można powiedzieć, że dzięki wznowionej przez wydawnictwo Skarpa Warszawska serii książek Iana Fleminga odkrywam Jamesa Bonda na nowo. Wcześniej, jak większość z nas, znałem postać agenta Jej Królewskiej Mości z licencją na zabijanie głównie z filmowych adaptacji. Jednak już po pierwszych tomach przekonałem się, że kino często ma się nijak do literackiego pierwowzoru. Nie inaczej jest w przypadku powieści „Żyj i pozwól umrzeć”.

Zapomnijcie o gadżetach, niewidzialnych samochodach i lekkim humorze. Literackie „Żyj i pozwól umrzeć” to brutalny, przesiąknięty dymem tytoniowym thriller. Ian Fleming napisał go w 1954 roku, w samym sercu zimnej wojny. Jako były oficer wywiadu doskonale rozumiał podział świata na dwa bloki i bezwzględnie wykorzystał to w swojej prozie. Powieść jest fascynującym dokumentem epoki – pokazuje postawy rasowe lat 50., które dziś są nie do zaakceptowania, ale jednocześnie dokumentuje świat szpiegostwa, w którym radziecki SMERSZ był realnym i przerażającym zagrożeniem. Fleming rzuca Bonda w sam środek starcia z przeciwnikiem, który budzi autentyczny, pierwotny strach.

Streszczenie: Złoto, krew i voodoo

Akcja zaczyna się od pojawienia się na rynku numizmatycznym dużej ilości XVII-wiecznych złotych monet, pochodzących prawdopodobnie ze skarbu pirata Sir Henry’ego Morgana. Szef Bonda, M, podejrzewa, że fundusze ze sprzedaży złota służą do finansowania radzieckiej siatki szpiegowskiej w USA.

James Bond leci do Nowego Jorku, gdzie wspólnie z agentem CIA Felixem Leiterem musi zmierzyć się w Harlemie z Mr. Bigiem (Buonaparte Ignace Gallia). Mr. Big to agent SMERSZ-u i genialny strateg, który kontroluje społeczność afroamerykańską w USA i na Karaibach, wykorzystując do tego kult voodoo. Scena w klubie „Stuyvesant” to popis budowania napięcia – Bond o mało nie traci tam życia, a Mr. Big demonstruje swoją bezwzględność.

Następnie akcja przenosi się do St. Petersburg na Florydzie. To tam dochodzi do jednej z najmocniejszych scen w literaturze sensacyjnej: Felix Leiter zostaje rzucony na pożarcie rekinowi. Bond znajduje jego okaleczone ciało z dołączoną karteczką o treści: „Nie dogadał się z kolegami”.

W finale Bond, napędzany chęcią zemsty i uczuciem do tajemniczej Solitaire, przedostaje się na wyspę Mr. Biga na Jamajce. Finałowa scena – holowanie Bonda i Solitaire za motorówką przez rafę koralową pełną rekinów – to majstersztyk grozy. Bond wygrywa dzięki instynktowi i ładunkom wybuchowym, a jego przeciwnik kończy jako pokarm dla morskich drapieżników w wyjątkowo sugestywnie opisany sposób.

Porównanie: Książka vs. Film (1973)

Czy w ogóle jest co porównywać? Kinowa wersja Guya Hamiltona z Rogerem Moore’em to zupełnie inna bajka. Film to początek ery „lekkiego Bonda” – pełnego humoru, efektów specjalnych i pościgów motorówkami. Książka to niemal horror szpiegowski.

  • Antagonista: W filmie Mr. Big zostaje połączony z postacią dyktatora Kanangi. W książce to „tylko” i aż genialny szef mafii oraz agent Stalina.
  • Voodoo: Film używa voodoo jako egzotycznego tła i cyrkowych sztuczek. U Fleminga to potężne narzędzie psychologiczne budujące aurę niezwyciężoności lidera.
  • Leiter: W filmie rola Felixa jest zredukowana. W książce jego okaleczenie jest punktem zwrotnym całej serii, czyniąc historię znacznie bardziej osobistą dla 007.

Książka jest lepsza jako mroczny thriller szpiegowski, natomiast film wygrywa jako czysta rozrywka lat 70., pełna spektakularnych scen i pamiętnej muzyki Paula McCartneya.


Podsumowanie

„Żyj i pozwól umrzeć” to powieść, która nie zestarzała się dobrze pod względem postaw społecznych, ale wciąż pozostaje świetnie napisanym thrillerem. Fleming stworzył ikonę popkultury, ale to w literaturze odnajdziemy prawdziwe oblicze 007 – znacznie mroczniejsze i bardziej brutalne niż to, które znamy z ekranu.

Moja ocena: 7/10 – Za scenę na rafie koralowej.


2.png


W cyklu "Ostatnio przeczytałem" chciałbym się dzielić z wami refleksjami na temat przeczytanych (lub odsłuchanych) książek. Kryminały i powieści sensacyjne są mi zdecydowanie najbliższe, ale często sięgam po political-fiction albo książki dokumentalne, biogramy czy wspomnienia.


Sort:  

Manually curated by the @qurator Team. Keep up the good work!

Like what we do? Consider voting for us as a Hive witness.


Curated by ewkaw