Ostatnio czytałem #211 - "Moonraker" - Ian Fleming

in Polish HIVE2 hours ago

1.png


Jak wspomniałem we wcześniejszym wpisie, dzięki nowym wydaniom powieści Iana Fleminga od wydawnictwa Skarpa Warszawska, odkrywam postać Jamesa Bonda na nowo. „Moonraker” to trzecia część serii, napisana rok po „Żyj i pozwól umrzeć”. Fleming był wówczas w szczytowej formie – doskonale wiedział już, czego oczekują czytelnicy (akcji, egzotyki, luksusu), ale wciąż eksperymentował z formułą.

„Moonraker” to najbardziej „brytyjska” powieść z serii – cała akcja rozgrywa się w Wielkiej Brytanii, głównie w Londynie i na wybrzeżu Kent. To jedyna książka Fleminga, w której Bond nie wyjeżdża za granicę (nie licząc krótkiego wspomnienia o Francji).

Tło historyczne i kontekst

Powieść powstała w 1955 roku, w samym szczycie zimnej wojny. Wyścig zbrojeń między Zachodem a Wschodem nabierał tempa, a rakiety balistyczne z głowicami nuklearnymi były najnowszą, budzącą przerażenie technologią militarną. Fleming, zawsze czujny na aktualne nastroje społeczne, wykorzystał ten lęk jako fundament fabuły.

Streszczenie fabuły: Honor i zdrada

James Bond otrzymuje nietypowe, na poły prywatne zlecenie od swojego szefa, M. Ma przyjrzeć się sir Hugo Draxowi – milionerowi i bohaterowi narodowemu, który finansuje budowę rakiety balistycznej „Moonraker”. Istnieje jednak podejrzenie, że Drax oszukuje podczas gry w brydża w ekskluzywnym klubie Blades. M zastanawia się, dlaczego wielki filantrop nie potrafi godnie przegrywać i ucieka się do szwindli dla kilku funtów.

Bond, mistrz karcianego blefu, zasiada do stołu z Draxem i w błyskotliwej rozgrywce nie tylko go pokonuje, ale wręcz upokarza. Dla agenta 007 sprawa jest jasna: ktoś, kto oszukuje w karty, może oszukiwać w sprawach znacznie większej wagi. Bond rusza do bazy rakietowej na wybrzeżu Kent, by zbadać projekt pod kątem bezpieczeństwa, zwłaszcza po tajemniczym samobójstwie jednego z pracowników.

Na miejscu Bond spotyka Galę Brand – piękną i inteligentną sekretarkę Draxa, która w rzeczywistości jest agentką Scotland Yardu. Wspólnie odkrywają przerażającą prawdę: Drax to w rzeczywistości były nazista, który przejął tożsamość brytyjskiego żołnierza i od lat planuje krwawą zemstę. Rakieta Moonraker nie jest tarczą obronną, lecz bronią wymierzoną prosto w serce Londynu.

Porównanie: książka vs film (1979)

O ile kinowe „Żyj i pozwól umrzeć” zachowało chociaż ducha oryginału, o tyle filmowy „Moonraker” w reżyserii Lewisa Gilberta to zupełnie inna bajka. Chcąc skapitalizować sukces „Gwiezdnych wojen”, producenci przenieśli akcję na orbitę okołoziemską. Zamiast kameralnego thrillera w Kent, dostaliśmy gwiezdną stację kosmiczną i Rogera Moore’a w skafandrze. Eksperci są zgodni: to najbardziej odległa od literackiego pierwowzoru adaptacja w całej historii serii.

Podsumowanie

„Moonraker” to – jak dotąd – najlepsza powieść Fleminga, jaką czytałem. To świetnie skonstruowany thriller z fascynującym antagonistą, kompetentną bohaterką i napięciem, które trzyma do ostatniej strony. Scena rozgrywki brydżowej jest majstersztykiem – nawet nie znając zasad gry, czułem ogromne emocje towarzyszące licytacji. Fleming udowadnia, że największe zagrożenie nie musi czaić się w tropikach; czasem czai się tuż za progiem, w mglistym Londynie.

Ocena: 4,5/5 – znakomity thriller, jeden z najlepszych Bondów.

2.png


W cyklu "Ostatnio przeczytałem" chciałbym się dzielić z wami refleksjami na temat przeczytanych (lub odsłuchanych) książek. Kryminały i powieści sensacyjne są mi zdecydowanie najbliższe, ale często sięgam po political-fiction albo książki dokumentalne, biogramy czy wspomnienia.


Sort:  

Manually curated by the @qurator Team. Keep up the good work!

Like what we do? Consider voting for us as a Hive witness.


Curated by ewkaw