Polecam filtrować wodę z kranu - nawet bez remontu, można po prostu dzbankiem filtrującym i butelką filtrującą. W Polsce jest generalnie bardzo dobra woda w kranach, starsi ludzie są trochę uprzedzeni do filtracji, bo pewnie w czasach ich młodości było gorzej.
Jak już trzeba pić z plastikowych butelek, to nie trzymać ich na słońcu.
Jak ktoś lubi gazowaną, to można saturator, a napoje typu cola, ice tea itp. można też saturator + syropy, tylko trzeba uważać, żeby nie wybrać przypadkiem saturatora firmy ze zbrodniczych państw.
Szklane butelki mają (niespodziewanie) jeszcze więcej mikroplastiku niż plastikowe, przez farby na metalowych zakrętkach.
https://phys.org/news/2025-06-glass-bottles-microplastics-plastic.html
Ja od wprowadzenia tego systemu prawie nie kupuję już napojów w sklepach, ewentualnie jakieś nowości jeden raz żeby spróbować. Energetyki robię z proszku, w sumie też dużo taniej wychodzi. Też słyszałem negatywne opinie o automatach w Lidlu, że dają 10 groszy za butelki za które powinno być 50. Często też automaty nie działają w różnych sklepach.
Tak, w Niemczech ten system ma sens, bo są ujednolicone butelki. Nie rozumiem jaki sens tego systemu dla plastiku i aluminium, skoro to nie są butelki/puszki wielorazowego użytku, tylko i tak będą przemielone przed przetworzeniem, imo ten system ma największy sens dla szkła (a i to bardziej w przypadku ujednolicenia butelek), więc oczywiście największy syf polskich ulic, czyli małpki, jest systemem nieobjety.
Niemożność zgniecenia butelek czy utraty etykiety, także są słabymi punktami tego systemu.
Jeśli chodzi o wywóz śmieci to dodajmy do tego np., że ubrania maja być oddawane do PSZOKów. Tak, na pewno ludzie z dziurawymi skarpetkami i rajstopami będą zasuwać do PSZOKów (oczywiście samochodem), albo zbierać je miesiącami aż się podziurawi choć kilka par żeby nie jechać za często. To samo z elektrośmieciami - powinno być więcej pojemników do ich składowania.
Przemysł alkoholowy szczodrze sypie hajsem (zresztą nie tylko u nas, ziółko wypiera mocniejsze alkohole i piwa), by utrzymać ten element krajobrazu. Nie wiem, czy zwróciłeś uwagę, ale za każdym razem, gdy któryś rząd coś grzebał przy małpkach, to były to pozorowane działania. "Odwaliłem robotę w Excelu, pora na CS-a". Polscy Janusze, którzy codziennie rano przychodzą do Dino, Biedro, Lidla etc. i mówią:
Trzymają przemysł alkoholowy trochę na swoich barach. :)
Co do Saturatora, dzisiaj kupiłem zapas swojej w Lidlu, bo korzysta.