
Wczoraj pobiliśmy październikowy rekord frekwencji, który wyniósł 893 wizyty. Na ten moment wynosi on 903 i z każdym dniem będzie się podnosił. Biorąc jednak pod uwagę spory ruch w ostatnich dniach i fakt, że do końca maja zostało jeszcze 6 dni, to spokojnie można spodziewać się przekroczenia poziomu 1000 odwiedzin. Jeszcze dwa lata temu taki wynik był tylko w sferze marzeń. Teraz staje się on rzeczywistością.
A najlepsze jest to, że każdego dnia przychodzi ktoś nowy. Nowych rzeczy dowiaduję się też o tych, którzy odwiedzili KBK już kilka razy. Na przykład tego, że jeden z Białorusinów, którzy regularnie biorą udział w Let's talk Polish był trenerem kadry narodowej szermierzy wyrzuconym za krytykę Łukaszenki. Trzeba zrobić z nim jakieś spotkanie.
W zasięgu jest też rekord wsparcia. Został on ustanowiony w lutym i wyniósł 9894 zł. Na ten moment KBK zebrało w maju 9051 zł. Brakuje więc 844 zł do pobicia rekordu i 950 zł do przekroczenia magicznego poziomu 10K zł. Nie mam tu co prawda stuprocentowej pewności jak w przypadku frekwencji, ale mimo to wydaje się to bardzo realne...
KBK można wspierać: