Sarmackość MODE ON

in Sarmatia2 years ago

Od jakiegoś czasu nosiłem się z zamiarem dodania wpisu do społeczności Sarmatia, ale jakoś prokrastynacja wygrywała. Aż nadszedł długi weekend i pierwszy raz odkąd pamiętam nie wyjeżdżam po wszystkich cmentarzach (co zajmowało cały dzień), tylko na te pobliskie. Pierwszy wpis – i mam nadzieję, że będą kolejne – chciałem poświęcić wspomnieniom i epizodom związanym z sarmackością. Otóż, moje zainteresowanie tematem nie wynikało li tylko z zachwytu nad Sarmacją, raczej celem było poznanie historii – tak zaniedbanej przeze mnie po systemowej nauce w szkole. Sarmacja zaś była tą miłą wonią, która kusiła. Zaczęło się blisko 10 lat temu od natrafienia na Jacka Kowalskiego na jutubie. Od tamtej pory kupiłem kilka jego płyt:

  1. Jacek Kowalski i Klub Świętego Ludwika – Wojna i Miłość
  2. Jacek Kowalski – Grunwald po Kowalsku
  3. Jacek Kowalski i Monogramista JK – Konfederacja Barska
  4. Jacek Kowalski – Niezbędnik Sarmaty

oraz książkę Niezbędnik Sarmaty. Nad książką chciałbym się chwilę zatrzymać. Przeczytałem ją dobrych kilka lat temu i niestety niewiele w mojej pamięci zostało. Głównym powodem takiego stanu rzeczy jest fakt, że próg wejścia w tę pozycję znacznie mnie przerósł. I choć przeczytałem do ostatniej strony, to bardziej z postanowienia przeczytania aniżeli z tego, że jej lektura mnie pochłonęła. Niemniej, wstęp i zakończenie zawsze warto sobie przypomnieć i to też zrobiłem. Jacek Kowalski w następujący sposób opisuje czym jest Sarmacja:

Sarmacja – esencja, fundament albo idiom polskości, czy jak kto woli „podstawowa i na wiele lat jedyna formuła polskiej narodowej tożsamości” [Antologia poezji sarmackiej – Koehler], albo „synonim obyczajowości oraz duchowej i umysłowej kultury Rzeczypospolitej szlacheckiej” [Słownik sarmatyzmu – Borowski] – daje nam odrębność w ramach europejskiej Christianitas, obdarza własnym obliczem, na równi z Francją, Hiszpanią, Niemcami, Włochami, Anglią, i tak dalej.

foto.jpg

Dalej Autor opisuje kilka anegdot, które mogły go sprowokować do napisania tej książki. Ogólnie rzecz biorąc – kompletne niezrozumienie sarmackości przez współczesny mainstream. Pierwsze dwie trzecie książki stanowią solidną dawkę historii i historii sztuki – to właśnie ta część mnie przerosła. Ostatnie kilkadziesiąt stron to zapis tekstów, które wyszły pod takim samym tytułem w formie płyty CD. Wspomnę jeszcze, że raz miałem okazje być na koncercie Jacka Kowalskiego z zespołem. Koncert był w Przemyślu. Niesamowite było usłyszenie na żywo utworów, które od kilku lat katowałem jedynie na jutubie. Poniżej kilka ulubionych.

Jacek Kowalski – Duma ukrainna

Jacek Kowalski i Jacek Kaczmarski – Polonez biesiadny

Jacek Kowalski – Piosenka opuszczonej

Jacek Kowalski – Pieśń Najemników

Jacek Kowalski – Pieśń obrońców Częstochowy

Jacek Kowalski – Idzie żołnierz

Miło było znów je wszystkie odgrzebać z zakamarków przeglądarkowych zakładek. Nadal z sentymentem do nich wracam. Dziś podczas podróży autem znów weszła cała płyta Wojna i miłość.

Sarmacja.
Polecam.
@romualdd

Post zgłaszam do konkursu Tematy Tygodnia #4 w temacie "Wiedza o Sarmacji".
Tutaj link: https://peakd.com/hive-199021/@hive-199021/tematy-tygodnia-4

Sort:  

Ja spotkałem Jacka podczas obchodów bitwy pod Kłuszynem (2010r.) i również właśnie od tamtej pory się zachwyciłem Sarmacją ;)
A ostatnio nawet i moja żona przekonała się i katuje Jacka na youtubach :>
Także dołaczam się do polecania ;)

Swego czasu aż za często zapętlałem te piosnki i musiałem zrobić przerwę. Dobrze je było sobie odświeżyć :)

a tak dla testu sprawdźmy ;)

@tipu curate 5