Dziennik #211/2023 - promyk nadziei

in #polish6 months ago

Źródło: Pixabay


Dobry wieczór.

Wczoraj byłam na kontroli u Pani doktor i dostałam skierowanie do szpitala psychiatrycznego. Tak awaryjnie, gdyby miało mi za bardzo odbijać to mam jak najszybciej się zgłosić. Nie przewiduję skorzystania z niego, ale zawsze jestem na taką ewentualność zabezpieczona. Dostałam też dodatkowy lek w postaci relanium i tu już jest sroga jazda.

Spałam dzisiaj dosłownie cały dzień. Wstałam tylko na siku i picie. Bardzo mnie to cieszy, bo z tym spaniem bywało u mnie różnie ostatnio i widocznie organizm tego potrzebuje. Bałam się, że relanium sprawi, że będę warzywem, ale nie, jest ok, tylko chce mi się bardzo spać.

Mam w sobie głęboką nadzieję, że teraz wszystko będzie już szło z górki, bo w końcu ile czasu może być źle?

Dzisiaj krótko, bo jestem już strasznie zamulona do spania. Może jutro się więcej rozpiszę.

Do jutra.

Sort:  

Relanium będzie mi się zawsze kojarzyło z tą piosenką: