Dziennik #358/2025 - nie wiem

in #polish14 days ago


Źródło: Pixabay


Bardzo nie chce mi się żyć. Jest kurwa bardzo niebezpiecznie. Czytam wiadomości od najlepszej przyjaciółki, w których podkreśla jaki to ze mnie cudowny człowiek i próbuję z siebie wykrzesać moc do przeżycia dzisiejszego dnia. Jest kurwa ciężko.

Jak już podjęłam decyzję o odebraniu sobie życia to zadzwonił telefon służbowy. Odruchowo odebrałam, bo myślałam, że zapomniałam kogoś odwołać z pracującej wigilii. Moi pracownicy zrobili mi niespodziankę i przyjechali do mnie z prezentem świątecznym. Bardzo wzruszające chociaż nie wiem czy chcieli oglądać swojego lidera w takim stanie, bo wszyscy dookoła co mnie widzą zaczynają się o mnie martwić. Schudłam i to bardzo, o oczach nie ma co mówić, jakie mają być jak piję i ćpam nie wiem ile dni.

W te święta jedyne czego sobie życzę to spokój dla moich bliskich. A Wam życzę rodzinnego czasu, spokoju ducha i głowy, spełnienia marzeń dużych i drobnych i otaczania się po prostu dobrymi ludźmi w życiu.

Wracam do zgnilizny. Jest w pytę, 10/10.

Sort:  

Mam nadzieję, że wróci Ci ochota do życia. Trzymam za Ciebie kciuki! Spokojnych Świąt!