Expedition: Hrvatska Avantura

in #polish4 months ago

427850496_785567143606566_9218183659184148571_n.jpg

[ENG]

A two-day loop around the amazing Parenzana (or Porečance, if you prefer) - this is a famous bicycle route that follows the old railway from Trieste to Poreč, built there in the times of the Austro-Hungarian Empire. It's hard to describe the emotions associated with this tour. I think we can agree that the strongest will be delight (with the views, continuity, and attractions such as bridges, viaducts or tunnels, which no one would build especially for cycling) and fatigue (with the thick gravel surface and elevations). That's right - a railway line is not a river - it does not have to mean flat kilometers.
But in the company of these tunnels and gravel, we also came across other attractions. Starting from the town of Grožnjan, which is distinguished by the fact that most of its inhabitants are... Italians. Which, along with architecture, is part of the history of the entire Istrian region. Beautiful landscapes along the way. Next, the town of Motovun, which Parenzana only drives around, but it would probably be difficult to find daredevils to conquer it quickly (the photos should clarify this, because this town is still visible after several dozen turns of Porecanka 😉 At this stage, the group had to take a break due to light rainfall. However, all traces of them quickly soaked into the dry ground. Then we reached Višnjan, stopping at the high church of St. Cyric and Julita. Did we mention the beautiful views? 😛
Finally, we reached Porec, where we were happy to see the sea, walk around the ruins and streets of the old part of the city, and then went to our overnight stay, where we were welcomed with home-made raki. We have 8Okm behind us and less than 700m up, covered in just over 8 hours, so I will only mention the evening escapade for dinner and...
We wake up in the morning. Ahead of us are 70 km and 800 m^ along the coast, through Novigrad, Umag and Bašanija to Kaštel, where our cars are left. Will it be as demanding a day as the previous one? The beginning did not give much hope, because it seemed to be off-road, and only Červar-Porat, where we reached the sea again, announced that the conditions would improve. However, we turned inland and came to the sea again in Novigrad. Fans of The Witcher may have different associations, but in this universe it is a town consisting of promenades and one meadow on the other, where at that time there were more yachts, sailboats and boats than people on the route. Fortunately for us, because the designated bicycle route began to look like a bicycle tourist's dream, it still reached the shore and allowed us to enjoy sunbathing and cycling at the same time.
This is how we reached Umag, where, apart from the multitude of restaurants with a garden in the port, the most striking thing was a designated wide bicycle path with several lanes, not limited by a barrier on the sea side, although right next to it. The rocky coast, with a small stop to soak our feet (😛), led us to pizza for dinner, after which, unfortunately, we had to move on. We narrowly passed the northernmost point of Croatia and, riding along the shore still broken by closed beaches, we turned south-east towards "where we came from", bouncing off the border with Slovenia along the way.
So what? Will we see you in the next episode?
[PL]
Dwudniowa pętla po niesamowitej Parenzanie (czy jak kto woli Porečance) - to słynny szalak rowerowy poprowadzony w śladzie dawnej kolei z Triestu do Poreča, powstałej tam w czasach Austro-Węgier. Ciężko opisać emocje związane z tą trasą. Myślę że zgodzić się możemy, iż najmocniejsze będą zachwyt (widokami, ciągłością, czy atrakcjami takimi jak mosty, wiadukty czy tunele, których nikt specjalnie dla ruchu rowerowego by nie budował) i zmęczenie (grubo-szutrową nawierzchnią i przewyższeniami). Tak jest - linia kolejowa to nie rzeka - wcale nie musi oznaczać płaskich kilometrów.
Ale w towarzystwie tych tuneli i szutru natrafiliśmy także na inne atrakcje. Zaczynając od miejscowości Grožnjan, która wyróżnia się tym, że większość jej mieszkańców to... Włosi. Co zresztą wpisuje się wraz z architekturą w historię całego regionu Istrii. Po drodze przepiękne krajobrazy. Dalej miejscowość Motovun, którą Parenzana tylko objeżdża, ale chyba ciężko byłoby znaleźć śmiałków, by ją szybko zdobyć (zdjęcia powinny to wyjaśnić, bo miejscowość ta jest widoczna jeszcze po kilkudziesięciu zakrętach Porecanki 😉 Na tym etapie grupa musiała zarządzić przerwę związaną z drobnymi opadami deszczu. Po nich jednak wszelkie ślady dość szybko wsiąkły w suchą ziemię. Potem dojechaliśmy do Višnjan, robiąc postój przy wysoko położonym kościele Św. Cyryka i Julity. Czy wspominaliśmy już o pięknych widokach? 😛
Ostatecznie dotarliśmy do Poreci, gdzie z dużą radością spotkaliśmy morze, pospacerowaliśmy po ruinach i uliczkach starej części miasta, po czym ruszyliśmy na nasz nocleg, gdzie przywitani zostaliśmy domową rakiją. Za nami 8Okm i niecałe 700m w górę, pokonane w ciągu lekko ponad 8 godzin, dlatego o wieczornej eskapadzie na kolację tylko wspomnę i...
Budzimy się rano. Przed nami 70km i 800m^ wzdłuż wybrzeża, przez Novigrad, Umag i Bašaniję do Kaštel gdzie zostały nasze samochody. Czy to będzie równie wymagający dzień jak poprzedni? Początek nie dawał zbyt dużej nadziei, bo zrobiło się jakby terenowo, i dopiero Červar-Porat, gdzie znów dotarliśmy do morza zapowiadał poprawę warunków. Odbiliśmy jednak w głąb lądu i nad morze zawitaliśmy ponownie w Novigradzie. Fani Wiedźmina mogą mieć inne skojarzenia, ale w tym uniwersum jest to miejscowość składająca się deptaków i jednej marny na drugiej, gdzie jachtów, żaglówek i łódeczek było było o tej porze więcej niż ludności na trasie. Na nasze szczęście, bo wyznaczona trasa rowerowa zaczęła wyglądać tu jak marzenie rowerowego turysty, wciąż dobijająca do brzegu pozwalała na delektowanie się plażowaniem i jazdą na rowerze jednocześnie.
Tak dotarliśmy do Umagu, gdzie poza masą restauracji z ogródkiem w porcie, najbardziej rzucała się w oczy wyznaczona szeroka droga dla rowerów z kilkoma pasami, nie ograniczona barierką od strony morza, choć tuż przy nim. Skaliste wybrzeże, z małym postojem na moczenie stópek (😛) zaprowadziło nas na pizzę na obiad, po której niestety trzeba było jechać dalej. O włos minęliśmy najdalej wysunięty na północ punkt Chorwacji i ujeżdżając wciąż poprzecinany zamkniętymi plażami brzeg, odbiliśmy na południowy-wschód w kierunku "tam skąd przyszliśmy", po drodze odbijając się od granicy ze Słowenią.
To co? Widzimy się w następnym odcinku?

427871701_785571610272786_3897743023674908435_n.jpg

428063558_785571566939457_3241481847049861294_n.jpg

427433010_785571533606127_4890196714361045848_n.jpg

428052509_785571493606131_7162811263815695555_n.jpg

427521064_785571470272800_4673704965265969508_n.jpg

428046511_785571443606136_3538376198265129248_n.jpg

428073519_785571430272804_5253529952942271050_n.jpg

428072978_785571406939473_4443662110748446226_n.jpg

427878248_785571376939476_2257862692589412419_n.jpg

427846199_785571350272812_1187737006250864200_n.jpg

428076964_785571323606148_5089265799869988113_n.jpg

428061962_785571303606150_2385754319252971321_n.jpg

427844250_785571280272819_3048749875972275639_n.jpg

427844709_785571240272823_8230897654028962888_n.jpg

428051413_785571203606160_4153312183798864302_n.jpg

427866425_785571190272828_3946930013707891679_n.jpg
427881858_785571163606164_4537394037598411991_n.jpg428066539_785571143606166_1862127553495144796_n.jpg428067439_785571123606168_7473014178836111313_n.jpg428072246_785571106939503_8504234792018011009_n.jpg428077027_785571076939506_3443555730544183868_n.jpg428063390_785570986939515_1691194678744658231_n.jpg427786250_785570960272851_1914000547930005248_n.jpg427846192_785570936939520_3029488870060301257_n.jpg428057671_785567713606509_8807347943905734687_n.jpg427855927_785567613606519_4826912244542655024_n.jpg427871682_785573436939270_7343339249497292124_n.jpg427878012_785573313605949_74003955679470833_n.jpg427873583_785573270272620_3273927790545485941_n.jpg427844786_785572870272660_5062435942763318484_n.jpg427877698_785572010272746_3254743129398141603_n.jpg427866333_785571903606090_4053204719114660457_n.jpg428062815_785571893606091_8655821931296830485_n.jpg427866875_785571873606093_4230048183752678996_n.jpg428073464_785571836939430_3737593362112457629_n.jpg427785427_785571813606099_6203611413399637901_n.jpg427861543_785571776939436_7951986059671675283_n.jpg427861130_785571730272774_8372541810792057477_n.jpg428066594_785571716939442_3521858887676654384_n.jpg427843979_785571700272777_8640738134290834761_n.jpg427850492_785571683606112_8415629317954876078_n.jpg428086731_785571663606114_2734254368532217311_n.jpg427855851_785571630272784_8132917425926790995_n.jpg

Sort:  


This post was upvoted by the Cycling Community

cycling.PNG

Join our Discord Channel!

Delegations are welcome
| 25 HP | 50 HP | 100 HP | 250 HP | 500 HP |