Blackout poetry

in #polish10 days ago

We wtorek Faustyna przyniosła gazety. Po rozdaniu nagród za lajki część osób grała w Secret Hitlera, a część usiadła z nią w szafie i tworzyła poezję negatywną (tzw. blackout poetry). Polega to na wykreślaniu słów z istniejącego tekstu, tak by stworzyć coś nowego. Najczęściej jakieś teksty poetyckie. Często dość absurdalne.

Spodobało mi się to. Zwłaszcza, że teksty, które powstały są lepsze niż wiele aktualnie tworzonych wierszy. Świetna jest też dynamika takich warsztatów, bo wykreślenie czegoś nie zajmuje dużo czasu. Potem każdy może przeczytać co stworzył. Czasem wychodzą z tego intrygujące historie. Na stanie mamy całą stertę Kurierów Wileńskich. Można je w końcu wykorzystać do czegoś kreatywnego.

Gorzej tylko z miejscem w kalendarzu. W maju już teraz jest niezły ścisk. Podejrzewam, że frekwencyjnie będzie lepszy niż kwiecień, w którym gaz wciśnięty był do połowy.

Sort:  

Ja tam kiedyś muszę wpaść.