
Jeszcze tydzień temu mieliśmy w Królestwie trzy kasety magnetofonowe - Clannad z muzyką do "Robin Hooda", Marillion i Skyforger. Wszystkie trzy kupiłem kiedyś w jakimś sklepie muzycznym w Rydze za jakieś 10 zł (łącznie). Kolejne kasety kupiłem już po zakupie nowego magnetofonu (Pioneer CT-S550S). I tak oto obecnie (oprócz wymienionych) mamy w KBK: 5 kaset Clannadu, 3 kasety Cranberries i po jednej Carrantuohill, Gorana Bregovicia, Kayah i Bregovicia, Hevii, Preisnera, Janis Joplin i Enyi. Łącznie 18. Ale to dopiero początek.

Całkiem ciekawym pomysłem (podsuniętym przez Edgara) jest możliwość puszczania muzyki za rycary. Jeśli ktoś zaraz po otwarciu KBK chciałby puścić kasetę musiałby uiścić 1 RCR. Każdy mógłby zmienić kasetę, ale musiałby dać o 1 RCR więcej. Oczywiście można to zrobić na różne sposoby i dodatkowo oprzeć na puszczaniu muzyki szereg przywilejów.