
Po remoncie Królestwa Bez Kresu poszedłem dziś nad Wisłę, sprawdzić czy jeszcze płynie po polskiej krainie. Zrobiłem zdjęcie sferyczne, więc każdy może sam sprawdzić.
Ludzi w centrum o wiele mniej niż mógłbym się spodziewać. Jedyna zauważalna różnica w stosunku do tego, co było kilka dni temu, to to, że więcej osób siedzi na ławkach. W ubiegłym tygodniu na taki stopień niesubordynacji pozwolić mógł sobie tylko element lumperski. Swoją drogą dla bezdomnych obecny okres musi być trudny do kwadratu. Liczba kierowników na ulicach spadła drastycznie. Pozostają jedynie bezpłatne posiłki rozdawane przez dobroczynne organizacje.
nice photo :)