Na szczęście poza psy-op mossadu i Hasbary chyba realne poparcie monarchii na miejscu jest znikome. Oczywiście w USA pogrobowcy SAVAKu, których nie zaproszono do SAVAMA, są widoczni, ale czy mogą oni stanowić jakąś siłę? Imho nawet pomarańczowy tego nie czuje
Póki co to im się tam faktycznie niewiele spina. Ciekawe, jak MEK zaakceptuje ewentualny powrót monarchii. :)
Na szczęście poza psy-op mossadu i Hasbary chyba realne poparcie monarchii na miejscu jest znikome. Oczywiście w USA pogrobowcy SAVAKu, których nie zaproszono do SAVAMA, są widoczni, ale czy mogą oni stanowić jakąś siłę? Imho nawet pomarańczowy tego nie czuje