Sojusz Mekki
Problem tylko polega na tym, że to KAS zaatakował delegację Houthich jako pierwszy - daltego wydaje mi się, że Pakistan bardziej straszy reakcją niż taka reakcja jest automatyczna (wydaje się, że Arabia nie poprosiła o uruchomienie "art. 5")
Też nie sądzę, żeby miało za tymi deklaracjami pójść cokolwiek więcej, niż - w najlepszym wypadku - jakieś symboliczne działania. Zresztą, póki co Turcja chyba trochę unika tego tematu.