Historia jednej piosenki - Led Zeppelin - Your Time is Gonna Come

in #polish4 years ago (edited)

Od ukazania się debiutanckiego albumu Led Zeppelin w ubiegłym roku minęło 50 lat. Na moim profilu doczekał się on nawet recenzji Michała Chylaszka (link znajduje się na końcu tego artykułu), w której autor uważa tego longplaya za kamień milowy w historii muzyki rockowej. Bez wątpienia jest to prawda, pomimo tego, że to późniejsze albumy odniosły komercyjny sukces. Dziś o tym, jak niewiele brakowało, by basista Led Zeppelin, John Paul Jones został organistą na pełen etat oraz jak połączył epizod z przeszłości w nowej grupie.

Także na Hive znajduje się mój artykuł poświęcony osobie Johna Baldwina, który swoje muzyczne CV tworzył pod pseudonimem John Paul Jones. Pochodzący z muzycznej rodziny Baldwin dość szybko musiał się usamodzielnić. W wieku 6 lat rozpoczął naukę gry na pianinie, a wkrótce później rozpoczął studia muzyczne na Christ's College. W wieku 14 lat został organistą w lokalnym kościele, gdzie poza tym prowadził chór. Być może, gdyby w tamtym okresie nie zakupił swojej pierwszej gitary basowej, do dziś zajmowałby się właśnie szeroko pojętą muzyką kościelną.

W dużym, telegraficznym skrócie, później rozpoczęła się jego kariera cenionego muzyka lokalnych zespołów, następnie muzyka sesyjnego i aranżera aż do 1968 roku, gdy zasilił powstającą właśnie grupę Led Zeppelin. Na ich debiutanckim albumie spośród 9 kompozycji zaledwie pięć było autorstwa członków grupy. Pozostałe to były covery (dopiero po latach dopisano Jake'a Holmesa jako współautora Dazed and Confused oraz Anne Bredon, przy Babe I'm Gonna Leave You), jednak nawet w cudzych kompozycjach muzycy potrafili pokazać i podkreślić swój kunszt.

Rolę tekściarza na debiutanckim albumie pełnił o dziwo Jimmy Page, który dopiero do tej roli wrócił ponownie na trzecim albumie studyjnym w piosence Tangerine. W okresie powstawania pierwszej płyty zespołu Page przeżywał fascynację Alistairem Crowley, który podobnie jak muzyk w tamtym okresie, miał nie najlepsze zdanie o kobietach. Powstał wówczas tekst, który ostatecznie słownie zilustrował piosenkę Your Time is Gonna Come. To, co wyróżnia właśnie Your Time is Gonna Come to organowy wstęp. John Paul Jones z racji tego, że był przez wiele lat organistą, okrasił wstęp do utworu patetycznym, kościelnym w swym brzmieniu znakomitym intro zagranym na organach Hammonda. Zanim Jonesy wspomógł Page'a swoim talentem była to prosta, ogniskowa piosenka. Po wysłuchaniu improwizacji organowej Jimmy Page poprosił Jonesa, by ten stworzył partię organową do całości.

Tak więc, po 40-sekundowej improwizacji, Jones proponuje temat, który spokojnie mógłby stanowić wprowadzenie do niedzielnej mszy. Po chwili dołącza się perkusja oraz gitara akustyczna, które znakomicie wkomponowują się w całość. Robert Plant śpiewa tekst utworu, gdzie podmiot liryczny opisuje historię niewiernej dziewczyny, którą w końcu dopada "karma". Co ciekawe, Your Time is Gonna Come był grany przez Led Zeppelin na żywo tylko podczas skandynawskiej trasy w 1968 roku. Dopiero gdy lata po rozpadzie zespołu Jimmy Page współpracował z grupą The Black Crowes ta ballada wróciła do łask.

Szymon Pęczalski

P.S. Jeszcze jedna ciekawostka: W refrenie utworu śpiewają wszyscy członkowie Led Zeppelin.

Sort:  

Congratulations @preesence! You have completed the following achievement on the Hive blockchain and have been rewarded with new badge(s) :

You published more than 40 posts. Your next target is to reach 50 posts.

You can view your badges on your board And compare to others on the Ranking
If you no longer want to receive notifications, reply to this comment with the word STOP

Do not miss the last post from @hivebuzz:

Feedback from the last Hive Power Up Day

Ucieszył mnie Twój kolejny wpis :) Pozdrawiam :)

Bardzo mi miło to czytać. Ostatnio miałem dość trudny czas, myślę, że podobnie jak wszyscy. Trochę się skumulowało to z pandemią, ale jestem ponownie i tym razem postaram się o regularność :)