Bardzo ciekawe rozważania. Też rozmyślałem na podobnym obszarze (problem diachroniczny tożsamości - dziękuję za podsunięcie tego terminu). Jakiś czas temu znajomy sprzed wielu lat odkrył mnie na Facebooku i zadał pytanie pod moim zdjęciem:
Dostojny to Ty ?;]
(taką miałem kiedyś ksywkę)
Odpowiedziałem:
Trollu mój złoty 😃 Wbrew pozorom zadałeś bardzo istotne z punktu poznawczego pytanie. Pytanie o ciągłość tożsamości podmiotu w czasie. Czy Ty to Ty? Czy Ty to wciąż Ty? Po jakim czasie Ty to wciąż Ty? Czy Ty, którego znałem, więc który byłeś obiektem mojej ograniczonej percepcji (bo percepcja jest zawsze ograniczona), w którymś momencie czasu, po dalszym jego upływie nadal jesteś z tym Ty, które zaobserwowałem? I w jakim stopniu? Ile zmian nastąpiło w tym czasie i czy jeśli bylibyśmy postawieni teraz, w tej samej sytuacji razem wobec siebie, to czy dokonalibyśmy tych samych wyborów, użyli tych samych słów, gestów, zachowań? Przechodząc zatem do odpowiedzi: i tak i nie. Tak, bo zobaczyłbyś, tak sądzę, w pewnym (znacznym!) stopniu jakąś ciągłość, korespondencję dystynktywnych cech osobniczych w stosunku do tego mnie, którego zaobserwowałeś ponad dekadę temu. Ha! Powiedziałbym nawet wzmocnienie co poniektórych cech 😉 . Ponadto przecież, jako ludzie operujemy w ramach pewnego zakresu cech zależnych od kodu genetycznego, a ten (całe szczęście, bo inaczej byśmy zwariowali w chaosie) pozostaje niezmienny. Z drugiej jednak strony: nie, gdyż ten repertuar cech ulega ciągłym zmianom w wyniku doświadczeń, nawet nieraz z dnia na dzień, z godziny na godzinę, a nawet od słowa do słowa, a co dopiero po 11 latach braku obustronnego aktualizowania wzajemnych obserwacji. Ponadto pamiętaj, że również sam obserwator ulega ciągłym przemianom, więc wcale nie jest tak, że gdybyś obserwował teraz mnie takiego jak kiedyś, to byś doszedł do tych samych wniosków, wrażeń, odczuć i zaszeregowałbyś mnie do tych samych szuflad pojęciowych, co wtedy. Ale kończąc optymistycznie, sam byłbym ciekaw do jakich wniosków byś doszedł teraz, zwłaszcza przy flaszce whisky, albo baterii browarów, konfrontując to pytanie z rzeczywistością 😃
Cieszę się że moje rozważania się spodobały!
Ciekawy sposób sformułowania obserwacji, którą niektórzy sprowadziliby do prostego:
Jak widać po Twoim przykładzie, można to samo zrobić w o wiele bardziej elokwentny sposób 😄