Czasem wręcz trudno nie spojrzeć na oceny czy gwiazdki. Z racji młodego wieku samochodu, miałam spokój z przeglądami technicznymi. No ale latka lecą, trzeba było w końcu pojechać. Sprawdzałam godziny ich pracy i okazało się, że stacja kontroli, w której bywał wcześniej mój mąż i do której mogę pojechać przed pracą ma jakieś świeże jedynki. W tym takie w stylu "pan jest nie miły". Tak merytoryczne opinie mnie nie zniechęciły, ale mąż powiedział, że pojedzie ze mną, bo chyba chciał zobaczyć jak wygląda ktoś "nie miły". I dobrze, że pojechał, bo stacja dostała dla równowagi dwie piątki - ode mnie i od niego. :)
W Google często jest tak, że najbardziej zmotywowani do wystawienia oceny są użytkownicy niezadowoleni z usług. Wyjątkowo niskie oceny mają na przykład szkoły czy publiczne przychodnie. :D