Jesień, nareszcie jesień... Autumn has arrived, autumn at last.

in Amazing Nature5 months ago

Nadeszła jesień, nareszcie jesień.

Kalendarzowa jesień rozpoczęła się nieco ponad tydzień temu. Jednakże w tym roku jesień nie do końca przypomina taką klasyczną, zwykłą jesień. Jesień kojarzy nam się przeważnie z pochmurnymi dniami, często przeplatanymi deszczem, chłodnymi porankami, zimnymi nocami, nostalgią za niedawno skończonym latem. Tymczasem, w naszym kraju jesień tego roku rozpoczęła się pięknie. Jest nadzwyczaj ciepło. W dniu, kiedy to piszę - 03.10.2023 - zanotowano na zachodzie Polski temperaturę ponad 29 stopni Celsjusza! Natomiast sam wrzesień był najcieplejszym miesiącem w historii pomiarów temperaturowych. Możemy śmiało powiedzieć, że mamy piękne lato tej jesieni 🙂. Praktycznie każdego dnia, po chłodnym poranku budzi się słońce, które towarzyszy nam już do zachodu. Ogrzewa nas i pozwala się nacieszyć jego złocistymi promieniami.

Mi osobiście jesień kojarzy się z czymś jeszcze, stąd ten tytuł postu - nareszcie jesień. Mimo iż jestem ciepłolubny, słoneczne długie dni i wieczory odpowiadają mi najbardziej to czas jesienno-zimowy kojarzy mi się z czymś miłym. Kiedy przychodzi ta pora roku, zmniejsza się moja intensywność zawodowa i mam wtedy więcej czasu dla siebie, na to co lubię robić. Swoją pracę też lubię, ale po długich letnich miesiącach i często pracy po kilkanaście godzin lub po prostu od świtu do zmierzchu lubię, a nawet muszę przystopować i się zregenerować. Wtedy w moim życiu na główną scenę wysuwa się HIVE. Nie muszę wstawać o 4 czy 5 rano przed pracą żeby coś napisać. Tak to wyglądało w tym roku przez kilka miesięcy, finalnie musiałem odpuścić bo tym sposobem miałem psychiczną i fizyczną "niewyróbkę". No, a teraz jesień, nareszcie jesień🙂, mogę na spokojnie zabierać się za tworzenie wpisów, na które zbierałem materiał przez ostatnie miesiące. Powiem Wam, że trochę się tego ubierało. Trochę też wyszedłem z wprawy z pisania przez tą przerwę i trzeba będzie się znowu wbić w wir tworzenia wpisów ale myślę, że się uda. Zwłaszcza, że długie letnie dni będą teraz zastąpione długimi jesiennymi wieczorami 😉.



Trzy miesiące temu dodałem wpis o karmieniu mokrej pszczoły.

https://ecency.com/hive-194913/@peter.goki/feeding-a-wet-bee-karmienie

Ogromnym zaskoczeniem było dla mnie, kiedy dnia następnego na swoim tarasie napotkałem kolejną pszczołę, która wyglądała jakby również potrzebowała się wzmocnić jakimś pokarmem. Mając doświadczenie w dokarmianiu pszczół z dnia poprzedniego, postąpiłem według znanego schematu 🙂.

Punkt pierwszy - pszczoła odstawiona na bezpieczny kawałek tarasu.
Punkt drugi - znaleźć jej pożywnie tj. miód z kuchni.
Punkt trzeci - łyżeczka, kropla miodu i karmienie pszczoły, aby odzyskała siły.

A może to była ta sama pszczoła, którą nakarmiłem dzień wcześniej i tak jej posmakowało, że postanowiła wrócić? 😉

Dobrego dnia!


ENGLISH VERSION

Autumn has come, autumn at last.

Calendar autumn began just over a week ago. However, this year's autumn doesn't quite resemble that classic, ordinary autumn. We mostly associate autumn with cloudy days, often interspersed with rain, cool mornings, cold nights, and nostalgia for the recently ended summer. Meanwhile, in our country, autumn this year has begun beautifully. It is unusually warm. On the day I am writing this - 03.10.2023 - a temperature of over 29 degrees Celsius was recorded in western Poland! On the other hand, September itself was the warmest month in the history of temperature measurements. We can safely say that we have a beautiful summer this autumn 🙂 . Practically every day, after a cool morning, the sun wakes up and accompanies us already until sunset. It warms us and allows us to enjoy its golden rays.

I personally associate autumn with something else, hence the title of this post - autumn at last. Despite the fact that I am a warm-weather person, sunny long days and evenings suit me best, I associate autumn and winter time with something nice. When this time of year comes, my professional intensity decreases and then I have more time for myself, for the things I like to do. I also like my work, but after the long summer months and often working several hours at a time or just from dawn to dusk, I like and even need to stop and recuperate. This is when HIVE comes to the main stage in my life. I don't have to get up at 4 or 5 in the morning before work to write something. That's how it was this year for a few months, finally I had to let go because that way I had a mental and physical "discomfort". Well, and now autumn, finally autumn🙂 I can quietly get down to creating the entries for which I have been collecting material for the past months. I'll tell you that some of it has been getting dressed. I've also gotten a little out of practice with my writing over this break and will need to get back into the swing of creating posts but I think I'll get there. Especially since the long summer days will now be replaced by long autumn evenings 😉 .



Three months ago I added a post about feeding the wet bee.

https://ecency.com/hive-194913/@peter.goki/feeding-a-wet-bee-karmienie

It came as a huge surprise to me when I encountered another bee on my terrace the next day, which looked as if it also needed to fortify itself with some food. Having the experience of feeding the bees from the previous day, I followed the familiar pattern 🙂 .

Point one - the bee set aside on a safe piece of terrace.
Point two - find her sustenance i.e. honey from the kitchen.
Point three - spoon, drop honey and feed the bee.

Or maybe it was the same bee that I fed the day before and it liked it so much that it decided to come back? 😉

Good day for everyone!

Sort:  

To niezła wyżerka się trafiła, żeby się przypadkiem nie uzależniły takie i przylatywały dzień w dzień na obiad jak gołębie koczujące w specyficznych rejonach miast.

No fakt muszę uważać, bo mogę na miód nie wydolić...z drugiej strony jak będą przylatywały cyklicznie to zbuduje im ul i niech same sobie wytwarzają jedzenie 😃

Way to save those bees! Sorry I missed this one, it may have been when I was in the hospital for a couple of days.

Seriously?? What happened to you?