Nic ciekawego.

in #polish11 days ago

IMG_9560.jpeg

Wczorajszy dzień zacząłem od wymiany opon i pękniętego lusterka. Dość szybko wszystko przebiegło, chodź musiałem chwilę poczekać w kolejce. Korzystając z okazji, że mechanik z którego usług korzystam stacjonuje tuż obok rzeki, wybrałem się na krótki spacer wzdłuż jej lini.

IMG_9561.jpeg

Po powrocie zabrałem się za montaż kątowników przy podłodze, ale po chwili stwierdziłem, że muszę jeszcze przemyśleć jak to dokładnie zamontować.

IMG_9562.jpeg

Po południu odwiedziła nas siostra żony z mężem, ale nie siedziałem z nimi zbyt długo. Zaczynałem nocki, więc około 17 poszedłem na drzemkę. O dziwo udało się przespać ponad dwie godziny.

IMG_9564.jpeg

Początkowo widząc jak produkcja nas czeka dopadła mnie lekka załamka, ale już na starcie okazało się, że idzie to wyjątkowo dobrze i tak też było do około 3 w nocy. Później pojawiło się kilka problemów i już do samego końca było dość niespokojnie.

IMG_9563.jpeg

Zastanawiam się jaki wpływ na sen po nocce ma ilość kaw wypitych w ciągu dnia, bo wypijam ich nawet do 4 w dni z nocną zmianą. I w ostatnich miesiącach sen kończy się przeważnie około jedenastej.

Za pewne jakiś sens to ma i wpływ będzie, ale z drugiej strony… Zdarzyło mi się spać do 14-15 czyli pełnoprawne 8h i wiecie co? Taki długi sen po nocce powoduje, że wstaje czując się jak zombie, ewentualnie rozjechany przez walec drogowy. Zdecydowanie lepszą opcją jest dla mnie sen na raty w przypadku tych zmian. 4-5h zaraz po i 2-3 godzinki przed pracą.