Wstęp do przyszłości i własne podwórko - OBSERWACJE PRZEDSIĘBIORCY #4

in #polish7 years ago (edited)

Ostatnie rozmowy i debaty, w jakich miałem okazję uczestniczyć, wydarzenia oraz dywagacje, chociażby na polskim „steemowym” czacie, zainspirowały mnie do zmiany tematu dzisiejszego artykułu i opisania, czysto teoretycznie póki co, z czasem praktycznie posiłkując się historycznymi faktami, naszej aktualnej sytuacji politycznej. Zapraszam!


Jeżeli przetrwałeś wstęp i nie wpadłeś na pomysł zaniechania dalszej lektury, chociażby przez względy tematyki poruszanej przeze mnie w poprzednich wpisach, przyjmij ode mnie szczere gratulacje. Nie dlatego, że mój styl, sposób pisania, bądź wiedza, jaką staram się przekazać zalicza się do kategorii wybitnych, ale dlatego, że interesują Cię zagadnienia jakże obce dla przeciętnego polskiego inteligenta. Oczywiście, są napuszeni i przekonani, że poruszają te tematy, ale robią to w sposób cząstkowy, niedokładny, rzekłbym fragmentaryczny, opierając się tylko i wyłącznie na zasłyszanych opiniach. W Polsce wszyscy wszystko wiedzą, a to jest Naszym podstawowym problemem, jako społeczeństwa oczywiście. Kiedyś posłuchałem rady pewnego profesora i gdy tylko o tym pamiętam, staję rano przed lustrem i mówię sobie - Cześć! Jestem głupi i mogę się dzisiaj czegoś nauczyć! Efektem tego postępowania są pisane przeze mnie artykuły, które traktuję jak porządki w mojej głowie przeprowadzane na szeroką skalę, czuję, że oddając zdobytą wiedzę w postaci słowa pisanego, jak stwierdziłem już wcześniej, robię sobie miejsce na kolejne rozdziały mojej autorskiej edukacji.

Osobiście miałem to szczęście, że w pewnym momencie zarzuciłem koncepcję wykładania mi wcześniej w odpowiedni sposób przygotowanej i uformowanej wiedzy, jaką nie zawsze rozgarnięci i rzeczywiście porządnie wykształceni próbowali mi przekazać. Rozpocząłem własne poszukiwania, które doprowadziły mnie do ciekawych konkluzji i przemyśleń, jakimi dzielę się z Wami w tym cyklu. Co śmieszniejsze, z biegiem czasu ponownie związałem się ze szkolnictwem wyższym, ale już czysto hobbystycznie, w celu poszerzania kręgów wiedzy moich zainteresowań, czyli z powodów naturalnych dla człowieka, jeżeli mowa o edukacji, a nie obowiązku.

Tak się złożyło, że wielokrotnie zdarzało mi się, często zupełnie bez sensu, oddawać sporom dotyczącym polityki. Kiedyś zajmowałem stanowisko konkretnej strony sceny politycznej, ale zgłębiając historię swojej Ojczyzny, dotarło do mnie jak błędne było moje rozumowanie. Fascynacja doprowadziła mnie do momentu, w którym poznałem szerokie spektrum głoszonych opinii, nie zauważając, że niewiele tam rzetelnej wiedzy. Trochę potrwało, nim pojąłem, co tak naprawdę obserwuję. Dalszą część potraktujecie jak wezwanie do własnych przemyśleń i rozpoczęcia poszukiwań, w kolejnych cyklach będę opisywał niektóre sprawy szerzej, to niejako wstęp.



"Małe złodziejaszki wieszacie, wielkim - nisko się kłaniacie." - Mikołaj Rej


Jak chyba większość z Was zauważyła, dzisiejsza scena polityczna dzieli się na zwolenników tak naprawdę dwóch partii, są nimi Prawo i Sprawiedliwość oraz Platforma Obywatelska plus jej klon Nowoczesna, chociaż entuzjazm zwolenników tego sztucznego tworu systematycznie wygasa. Ciekawi mnie, ilu wyborców kiedykolwiek ruszyła do komputera, zamiast Facebooka odpaliła Wikipedię i sprawdziła, kto te partie założył i z jakich formacji wywodzą się ich reprezentanci? Gorzej, ile osób wyłączyło telewizję i sprawdziło resztę zawodników Naszej sceny politycznej?

Niewielu zastanawia się, dlaczego każda ze stron posiada swoje autorytety, dzielące z automatu za i przeciw, ludność na zwolenników i przeciwników konkretnych partii. Wspominają naukę, ale nie widzą potrzeby jednej konkretnej decyzji, prawa bądź regulacji. Każdy ma swoje zdanie. Co gorsza, społeczeństwo nie zauważa problemu w demokracji i jej pochodnej, którą możemy obserwować. Z uśmiechem na ustach rusza do urn raz na cztery lata tylko po to, żeby zalegalizować przyszłą władzę, nie zawsze po swojej myśli i w zgodzie z przekonaniami. Tylko co dalej, bo na tym kończy się Nasz wpływ, kierunek jaki obiera Polska w żaden sposób nie jest zależny od jej Obywateli.

Nie zawracajcie sobie głowy sporami politycznymi, bo i tak niejednokrotnie wszyscy politycy udowodnili, gdzie mają Wasze zdanie, chociażby mieląc projekty obywatelskie, które nawet gdyby jakimś cudem przeszły do czytania, głosowania, nie zmielone w sejmowych niszczarkach, są dla władzy tylko i wyłącznie opiniotwórcze. Polityków nie interesuje przyszłość kraju, jej Obywateli, to tylko ułuda, którą mają zadowolić się mniej rozgarnięci. Część społeczeństwa ma się kłócić, część ma nie rozumieć, a kolejni rozumieją i się od tego odcinają. Jak inaczej wytłumaczyć frekwencję podczas wyborów, gęby pełne demokracji, a suweren oddaje głos przez nieobecność, albo polityków podczas rzekomo oddolnie organizowanych protestów? Dziel i rządź!

Jaki procent czyta programy wyborcze, zanim zagłosuje, jaki promil szuka efektów zaproponowanych rozwiązań? PiS skacze na PO, ta nie pozostaje próżna i kontruje, przekrzykują się w sejmie, strajkują, wyprowadzają ludzi na ulice. Ile ustaw w tym czasie przepchnęli, ile decyzji podjętych podczas protestów? Kobiety walczą o aborcję, a w tym czasie sejm ochoczo głosuje, przykłady mogę mnożyć. Poziom debaty jest najniższy w historii Naszego kraju, takiej ilości nieuków i nieudaczników w sejmie jeszcze nie było.

Czy naprawdę nie widać, że tak naprawdę to kumple? Politykę poznałem w roku mojej pełnoletności, ścigając się w regatach o tytuł prezydenta mojego miasta, na oficjalnej części oraz wieczorem obecni byli przedstawiciele wszystkich ugrupowań. O ile podczas rozdawania nagród stwarzali pozory, o tyle później razem śmiali się do rozpuku, rozmawiali o przyszłości, wymieniali się zdjęciami rodzin, tańczyli, śpiewali i radośnie dywagowali o swojej pozycji. To było dawno, ktoś powie, że nie możliwe, albo teraz tak nie jest, to wyjątek. Pokażcie mi ilu kilka lat temu posłów PiS pociągnięto do odpowiedzialności, albo ilu reprezentantów PO trafiło za kratki po 47 aferach za rządów teraźniejszych? Zero.

Moim zdaniem zapomnijcie o politykach, jeszcze nic nie można z nimi zrobić, zmiana pokoleniowa dopiero następuje. Okopali się na stanowiskach, dysponują siłą, finansami, ich urzędnicy rozlali się po Polsce jak zaraza, żerują na Naszych organizmach grabiąc ogromne sumy z Naszych portfeli. Uczmy się, edukujmy innych, budujmy wiedzę i majątki. Rozmawiajmy, ale bez kłótni. Nie traćmy na nie czasu, nie każdy to zauważa, tym bardziej, że istnieje takie coś jak wyparcie. Cieszmy się życiem, uśmiechajmy się jak najczęściej, bo znajdziemy rozwiązanie, powiem więcej, one już się tworzą, a w najbliższym czasie będą widoczne pierwsze efekty. Rozwijajmy własne pasje i zainteresowania, nie dajmy sobie wmówić podziałów i sztucznych różnic. Umysły musimy mieć otwarte, szanując drugiego człowieka szukajmy porozumienia na swoim poziomie, bez tego nigdy Naród się nie obudzi. Bo czy o jakimś Narodzie możemy dzisiaj mówić, skoro wystarczą dwa tygodnie do wyprowadzenia ludzi na ulicę, dwa lata na podział, który zaczyna eskalować przemocą?

Czy naprawdę nie widać, jak kierują opinią publiczną od dwudziestu siedmiu lat? Zapraszam do dyskusji!

Dzięki za poświęcony czas, wpisy pojawiają się regularnie.

Pozdrawiam
@eferto

P.S. Ciekawy jestem, kiedy ktoś upomni się o odpowiedź na pytanie z poprzednich części…


MOJE BARWNE (docelowo?) SPOJRZENIE NA OTOCZENIE- OBSERWACJE PRZEDSIĘBIORCY #3
CHOROBA UNIWERSYTETÓW I INNYCH UCZELNI WYŻSZYCH W POLSCE– OBSERWACJE PRZEDSIĘBIORCY #2
DLACZEGO MOJE PAŃSTWO WYPYCHA PRZEDSIĘBIORCÓW ZA GRANICĘ?- OBSERWACJE PRZEDSIĘBIORCY #1


Wykorzystane grafiki: I.


O MNIE: I, II i III część.


Jeżeli Ci się podobało, nie bój się kliknąć FOLLOW, możesz też zostawić KOMENTARZ. Ale jeszcze fajniej jeśli ten post również UPVOTUJESZ i RESTEEMUJESZ dalej!

Sort:  

Dobra ocena sytuacji.

Zdecydowanie poprawna i trzeźwa ocena sytuacji, uważam, że wbrew pozorom wielu ludzi jest świadoma tego problemu, jakim jest iluzoryczny wybór, który zapewniają nam partię rządzące za pomocą demokracji, niestety pytanie 'jak to zmienić?' pozostaje bez odpowiedzi. Pozdrawiam.