
Wojnę najlepiej widać na cmentarzach. Pamiętam jak jeszcze mieszkałem w Tarnowie i przechadzałem się między grobami na Cmentarzu Starym. Czytałem nazwiska, pod którymi często dodawano przyczynę. Oświęcim (jeszcze 20 lat temu Auschwitz nie był w trendzie), Katyń, Gestapo.
Ostatnio wybrałem się na Cmentarz Rakowicki w Krakowie. Moją uwagę zwrócił grobowiec Herzogów.
Franciszek Herzog. Więzień Starobielska. Zamordowany w Charkowie strzałem w tył głowy.
Ludwika Herzog. Żona Franciszka. Wywieziona na Sybrię. Zmarła w 1942.
Stefan Herzog. Zamordowany w Katyniu.
Piotr Herzog. Żołnierz AK. Zamordowany w Auschwitz.
Władysław Herzog. Żołnierz spod Tobruku i Monte Cassino. Zmarł na emigracji w UK.
Anna Herzog. Żona Władysława. Wywieziona na Syberię. Zmarła w 1943.
Wacław Herzog. Marynarz na krążownikach "Konrad" i "Dragon". Zmarł na emigracji w UK.
Józef Herzog. Obrońca Modlina w 1939. Zmarł w Krakowie w 1983.
Jeden grobowiec. 13 osób. Większość w walczyła lub/i zginąła podczas II wojny światowej. 2 zamordowano w ramach tzw. "zbrodni katyńskiej". 1 zmarła w Auschwitz. 2 wywieziono na Syberię skąd już nie wróciły. 2 zmarły na emigracji po odbyciu długiego szlaku bojowego. Ot, jedna z wielu polskich rodzin...