Dziś na Biskupiej zjawiłem się przed 11.00. Wszystko przez montera, który i tak się spóźnił. Licznik zainstalował, ale niestety jest jakiś error instalacji i po podpięciu wywala bezpieczniki. Ech, nie tak miało być... W każdym razie prąd już mamy. Teraz tylko nasz elektryk pokładowy musi sprawdzić co jest nie tak. Dziwne, bo w piątek po podpięciu do przedłużacza wszystko działało...

Dziś większość czasu pracowałem w łazience. Dokończyłem ścianę nad wnęką. Położyłem też tynk w toalecie na ścianie ze światłowodami. Ta plątanina rur to prawdziwe mistrzostwo.

A poza tym jak zwykle drobnostki, które pożerają w cholerę czasu. Tynkowanie wnęk i dalsze uzupełnianie ubytków w oknie. Przykręciłem też jedną płytę karton-gipsową. Na więcej nie miałem cierpliwości. Może do otwarcia się wyrobię.

Gruz wciąż zalega. Ale jutro @filippal ma zabrać złom. Dobre i to... Mam nadzieję, że uda się pozbyć wszystkich śmieci do końca tygodnia, bo przyszły tydzień chciałbym przeznaczyć już tylko na porządki (a jest co sprzątać).
Dzięki!