Dodawanie utworów na Spotify bywa upierdliwe. Pisałem o tym w poprzednim artykule. Trzeba to robić za pomocą specjalnych platform (zazwyczaj płatnych). Utwory muszą zostać zatwierdzone. Nigdy więc nie pojawiają się zaraz po dodaniu. Trzeba czekać co najmniej kilka dni. W tej sytuacji całkiem kusząca wydaje się być opcja alternatywnych platform streamingowych opartych o blockchain. Swego czasu sporo uwagi poświęciłem jednej z nich - Musicoinowi. Niestety mój entuzjazm szybko opadł, bo token tego projektu został usunięty z giełdy Bittrex, a ludzie stojący za nim sprawiali wrażenie jakby 10 spadek wartości nie miał żadnego znaczenia. Szybko więc zapomniałem o Musicoinie, zwłaszcza, że ich aplikacja mobilna również nie była niezawodna. Wciąż jednak perspektywa budowania alternatywy do Spotify i innych scentralizowanych platform działała na moją wyobraźnię. Czasem więc szukałem nowych projektów. Jedynym wartym uwagi, na jaki trafiłem, jest Audius.

W przeciwieństwie do Musicoina Audius nie wynagradza twórców tokenami. W planach jest przewidziana jakaś forma monetyzacji (ponoć 90% środków ma iść do artysty), ale to pieśń przyszłości. Aplikacja Audius Music, choć wygląda nieco gorzej niż ta Musicoinowa, to działa zdecydowanie lepiej. Oba projekty jednak mają ten sam problem. Zarówno na Musicoinie, jak i na Audiusie, trudno znaleźć bardzo dobrą muzykę. Czasem zdarzy się coś, czego da się posłuchać, ale to raczej wyjątki. I cóż, dopóki się to nie zmieni, nie wróżę specjalnego sukcesu ani jednej, ani drugiej platformie. Cóż, takie już jest życie. Decentralizacja i monetyzacja razem wzięte nie przyciągną odbiorców tak, jak mogą to zrobić artyści...