Front remontowy odc. 431

in #polish5 years ago (edited)

R0010284.JPG

Już pogodziłem się z faktem, że remont w Królestwie Bez Kresu to niekończąca się opowieść. I możliwe, że tak już pozostanie, bo nie ma się co oszukiwać - zawsze znajdzie się coś do roboty. Zawsze. Obecnie główna część KBK jest - można powiedzieć - niemal gotowa... A i tak lista rzeczy do zrobienia jest długa. Dla mnie najważniejsze, że udało się w końcu osiągnąć stan, w którym dokończone zostały prace ewidentnie niedokończone. Np. zabudowa w przedsionku. Końcem sierpnia ją pokryłem rotbandem - stan na 27.08 można zobaczyć tutaj. Na początku września pomalowałem ściany i przykręciłem regał. Można porównać tutaj. I od razu lepsze samopoczucie. Do zrobienia wciąż są drzwi, ale to już nie jest tak oczywiste jak wystające płyty gk.

IMG_5653.jpg

Przedsionek jest więc zrobiony. W głównej sali trzeba tylko zamontować lampy (powinny przyjść w tym tygodniu). W kuchni do zrobienia jest zabudowa, ale w przeciwieństwie do przedsionka nie rzuca się tak w oczy, więc możliwe, że w tym roku jej nawet ruszać nie będę. Pokój kameralny jest w zasadzie gotowy. Trzeba tylko zamontować lampy i zrobić coś z "przejściem" do magazynu. Łazienkę dobrze byłoby jakoś lepiej zrobić, ale to co jest ujdzie. Ostatnio w końcu zamontowałem lampę nad zlewem, więc jest jasność.

IMG_5651.jpg

Oprócz prac czysto remontowych mam też sporo zabawy w dopracowywaniu szczegółów w głównej sali. Po pierwsze ustawicznie przyczepiam stare zdjęcia do sufitu. Po drugie wieszam różne pamiątki na ścianie z mapą.

IMG_5652.jpg

W większości to pamiątki z rzeszowskiego KBK (np. pochłaniacze do masek gazowych znalezione w kominie, rachunek z 1942 znaleziony na strychu czy ostatni klucz). Ale są też inne "skarby".

6C057C4D7AAE412FBAC419BFB744E73A.JPG

Reasumując: jest już naprawdę całkiem całkiem. Z brudnej, koniecznej roboty zostało mi tylko dokończenie "okna" między ostatnim pokojem a magazynem. Resztę spokojnie mogę zostawić na przyszły rok. Mam tu na myśli "zielony pokój", w którym jest obecnie magazyn, a także magazyn właściwy (wejście od dziedzińca) i łazienkę. Choć to w sumie w dużej mierze zależy od ruchu. Na razie jest on bardzo mały. Tłumy były tylko na otwarciu. Nic w tym zresztą dziwnego - skupiam się na remoncie a nie na reklamie. W październiku planuję większą ofensywę. Jeśli okaże się, że miejsca jest za mało, to wtedy będzie trzeba przycisnąć remont pozostałych pomieszczeń. Na razie nie ma takiej potrzeby.