Dzisiejszy wieczór minął na rozgrywce w grę "Chocim. Potęga husarii" (zdjęcie sferyczne można zobaczyć tutaj). A w zasadzie w jej prototyp. Nie jest to gra łatwa. Myślenia było tyle, że aż rozbolała mnie głowa... Nie mogę się więc doczekać powrotnego autobusu.
Tymczasem poniżej kilka kadrów z wieczornego Królestwa (po zakończonej rozgrywce).



Bez krawatów są niegroźni. Najgorsi są ci w maseczkach. Tych prewencyjnie nie wpuszczamy ;)