Każdy ma prawo do 'mienia' dość. Nie ma w tym nic złego. A co do bliskich, im też się życie wali. Ja wiem, że nie usprawiedliwia to wyżywania się na drugim, ale może to jest jakaś okoliczność łagodząca. Imho to pozwala na chłodne spojrzenie w sprawę i albo olejesz ich dla swojego komfortu psychicznego, albo nie zwracaj uwagi na te zaczepki. Czasami takie nieoczywiste reakcje potrafią przełamać impas... Oczywiście tak sobie bredzę 😉
You are viewing a single comment's thread from:
Myślę podobnie w kwestii zaczepek. Nie wiem, jak jest z dziadkami Pauliny, ale starsze pokolenia nie mają takiej świadomości psychologicznej niż my. No i tak jak mówiłeś, świat im wali. Jeden reaguje milczeniem, drugi krzyczy, ktoś inny wyładowuje frustracje. Odkąd to sobie uzmysłowiłem, łatwiej jest to olewać.