Trudno cokolwiek doradzić, bo nie znam tak dobrze rynku muzycznego. Czy rzeczywiście wydanie płyty gwarantuje dochód? Czy może jest to wyłącznie powód do podłechtania własnego ego, bo wydałem płytę? Z tego co zdążyłem Cię poznać to tworzysz bardziej z serca niż z chęci zysku, jak sam piszesz od 15 lat. Presja wydania płyty mogłaby spowodować blokadę twórczą.
Kiedyś wydanie płyty świadczyło o sukcesie artysty, ale czy obecnie tak jest? Teraz byle gość w piwnicy może stworzyć fajny bit, później nagra z ręki teledysk byle Samsungiem i wrzuci do YT, i jak to "kliknie" to może osiągnąć dużo więcej niż profesjonalny artysta z dziesiątkami płyt na koncie.
You are viewing a single comment's thread from:
Nie no. Ja w tych kategoriach nie myślę, bo i tak zawsze wszystko wrzucam do Internetu za friko. Niniejszy wpis opublikowałem na Hive, ale raczej adresowany jest do wszystkich tych, którzy nawołują do nagrywania. Cytując klasyka: "Panowie policzmy głosy" ;)
Co do płyty, to zacząłem prace na początku kwarantanny, ale aby je kontynuować musiałbym poza remontem nic innego nie robić. Ciśnienia nie mam. Żalu też w sumie, bo na nic nie liczyłem. Niemniej układa się to w jedno pasmo "klęsk". Bo w marcu siedziałem nad dwoma wnioskami dla KBK i @fundacja. Oba też przepadły. I obecnie dochodzę do wniosku, że większe wsparcie dla działań uzyskuję na Hive (a wcześniej na Steemie) niż od Państwa Polskiego.