Myślę, że ten mikrofon z poprzedniego koncertu nie był zły :P
Być może nie nadaje się do koncertów live (nie testowałem), bardziej do nagrań. Ale dźwięk jaki z niego uzyskiwałem był idealny - ma szerokie pasmo, wyłapywał każdy szmer. U mnie był podłączony przez interfejs audio czyli zewnętrzną kartę dźwiękową i bezpośrednio rejestrowany w programie Ableton, w którym można było dodać filtry, wyciąć jakąś częstotliwość itp.
Nie był zły ten mikrofon, prawda to. Tak czy siak nie udało się użyć mojego, bo szyny były złe, a jeszcze zapomnieliśmy podpiąć ten właściwy, więc większość koncertu miała dźwięk z iPhone’a. Ale nic to, następnym razem będzie lepiej, a z tego koncertu może pojawią się nagrania w lepszej jakości ;)