Całkiem podobnie jest z pracą w domu, czyli tzw home office - wyłączam komputer i od razu przechodzę do obowiązków domowych. Albo nawet go nie wyłączam i dalej pracuję, tym razem dla prywatnego klienta. Często nie robię przerwy nawet. Z drugiej strony - oszczędzam czas na dojazdach i mogę dłużej pospać :) I też nie umiem powiedzieć, którą opcję wolę, to chyba zależy od dnia.
Życzę wytrwałości i przede wszystkim zdrówka w tym ciężkim czasie! 😊