Zagrożenie epidemiologiczne w biedrze czy innym sklepie jest, ale jednak co kilka dni trzeba wyjść zrobić zakupy - ja muszę, bo zaopatruję 3 rodziny (łącznie ze swoją). Jak ktoś lata dziennie do biedronki to jest tak samo popieprzony jak hierarchowie i ludzie wzywający do chodzenia do kościoła w czasie epidemii.
You are viewing a single comment's thread from:
Obiektywnie rzecz biorąc jeśli co kilka dni chodzisz do biedronki, to jesteś wielokrotnie bardziej narażony niż osoba idąca raz w tygodniu do kościoła.
Hierarchowie to się akurat pochowali i nie nawołują. Szkoda że nie możesz zrozumieć że dla kogoś kto może przez miesiąc nie iść do biedronki w czasie gdy inni mogą być nawet 10 razy dziennie zabrania się pójść raz do kościoła pod fałszywą przesłanką roznoszenia epidemii. Z mojej strony nie było by tematu gdyby do sklepu wchodziło się na takich samych zasadach jak do kościoła lub odwrotnie.