Mój główny problem z bieganiem jest taki, że nie wychodzę ze strefy komfortu. Zero potu, wolniutki truchcik, zero zmęczenia mięśni. - uwierz mi, że na Twoim etapie to nie problem, a zaleta.
Pamiętaj - powolutku, na spokojnie, truchcik przemiennie z marszem.
You are viewing a single comment's thread from:
Chciałoby się już szybciej!
Błędne myślenie każdego początkującego biegacza.
U mnie skończyło się to kontuzją kolana, która wyeliminowała mnie z biegania na kilka miesięcy.
Zalecam zdrowy rozsądek 😃