Sytuacja wyglada ostatnio następująco: albo chce coś żona, albo teściowa a jak nie one to teść. Dodając do tego pracę wychodzi na to, że robię głównie to, co chcą inni, a nie co chcę ja. Zawał zajęć i rzeczy do załatwienia mnie ostatnio przytłacza i przez to mając jakąkolwiek chwilę wolnego czasu wolę ją spędzić przed TV albo słuchając muzyki, niż zrobić coś ciekawego, kreatywnego albo gdzieś wyjść czy pojechać. Żeby jednak nie było, że jest tylko nieciekawie, to w końcu udało mi się znaleźć odpowiedni samochód, który spełniał wszystkie nasze wymagania i był naprawdę w świetnych pieniądzach. Mowa tu o Fiacie Sedici z napędem 4x4. Zdrowy, z małym przebiegiem i zadbany. Nic tylko jeździć. Tak dobrze mi się tym samochodem jeździ, że z chęcią udałbym się w jakąś samochodową podróż za granicę. Kupiłem też świetny tablet Lenovo Yoga Tab Plus. 12.7 cala, to prawie jak mały laptop. Uwielbiam zajmować się na nim zdjęciami, mimo że zbyt wiele czasu na to nie mam ostatnio. Wcześniej używałem iPada air, ale go sprzedałem. Kupiłem takiego z raczej małą ilością pamięci i ogólnie iOS to nie dla mnie w tablecie. W smartphonie trochę inaczej. Lenovo, którego nabyłem posiada 512 Gb pamięci i posiada flagowe podzespoły w tym Snapdragona 8 Gen 3. Osobiscie nie mam porownania, ale według recenzji pod wieloma względami może konkurować z iPadem Pro i flagowymi tabletami samsunga. A jest tańszy od iPada Pro o ponad połowę. Za zestaw z klawiaturą i Pen’em zapłaciłem 3000 zł. Przy tym, co oferuje ten sprzęt to psi pieniądz.


Też tydzień temu kupiłam nowe autko i na razie trwa stan kompletnego zakochania, ale zapobiegawczo wznoszę modlitwy o brak usterek :D
Pierwsze tygodnie po zakupie, to zawsze gdzieś tam z tyłu głowy siedzi, że coś może ujawnić ukrytego. Jaki samochód? Pewnie pisałaś, ale ostatnio średnio na bieżąco.
No trzęsę się nad nim strasznie :D Peugeot 206
Sorki, za obsuwę ale odpowiadam 🥲 jeździłem tym kiedyś jako samochodem „służbowym”. Sprawuje się?
Na razie odpukać jestem bardzo zadowolona z nabytku :)
W takim razie jak to się mówi u mnie „nic tylko zupe lać i jeździć” :)