Ciężko rozmawiać o fejkach skoro nawet władza się nimi posługuje. Szlag mnie trafia, bo na konferencji coś powiedzą, a cała reszta rzesza prawników tylko czeka, aż publikują rozporządzenie.
Dla przykładu, nikt nie wie z czego wzięło się rządzącym, że można wlepić grzywnę 30k za złamanie zasad kwarantanny... Nie ma takiego przepisu.
Podobnie ta Tarcza, dziennie 6 wersji, a potem się okazuje, że publikują jeszcze inną... Ciężko za tym nadążyć
Rozporządzenia? A to już konferencja prasowa nie wystarczy? ;)
https://m.trojmiasto.pl/wiadomosci/Kary-za-lamanie-kwarantanny-na-razie-wirtualne-Pojawiaja-sie-tez-bledy-w-systemie-n143893.html
A wiesz może gdzie (i czy w ogóle) jest określona sankcja za uczestnictwo w nabożeństwa powyżej 5 osób?
O właśnie nabożeństwo to ciekawy temat bo do kościoła nie może ponoć wejść więcej jak 5 osób a do biedronki wchodzi i ciśnie sie w kolejce 150
Do biedry musisz iść, bez sklepu nie przeżyjesz, do kościoła niekoniecznie musisz iść. Za fanaberie religijne nie może płacić całe społeczeństwo. Poza tym, już do biedronki może wejść maksymalnie 15 osób.
Kilka lat temu w Grecji przeprowadzono badania, że religijność jest czynnikiem, który może chronić przed depresją. Postawiłbym więc tezę, że brak możliwości uczestnictwa w nabożeństwach może mieć negatywny wpływ na psychikę niektórych ludzi. Nie mówię, że wszystkich, ale niektórych na pewno. To z kolei może wpłynąć na rozwój depresji. Jeśli uznamy to za fanaberię, to lata kampanii społecznych, że depresja to realny problem a nie fanaberia, właśnie biorą w łeb i gadki psychiatrów-specjalistów nic nie dały. Owszem, można potem leczyć. Ale po co leczyć, jak można zapobiegać.
Dodam, że przed wprowadzeniem tego ograniczenia do 5 osób, kościoły w Polsce i tak świeciły pustkami, tak, że ludzie mogli siedzieć w osobnych ławkach zachowując odpowiedni dystans. Większość została w domach. Podejrzewam, że wychodzili tylko ci, który naprawdę tego potrzebowali. Ale to tylko moje podejrzenia. Mógłby ktoś przeprowadzić jakieś badania na ten temat.
Wystarczy przykład Korei, gdzie za x% wypadków (nie pamiętam ile dokładnie, a jak wiemy 'wszystkie liczby w internecie są fałszywe' Paolo Coelho) oraz nawoływania niektórych polskich księży do zrobienia powtórki w Polsce.
Z tą depresją to ciekawe. Nie słyszałem o tym. Ale za to słyszałem, że depresja jest często wywoływana jakimś katalizatorem. W skrajnych przypadkach zwykłe zapalenie maryśki może osobę doprowadzić do depresji, która jak twierdzą naukowcy nigdy by nie wystąpiła gdyby nie ta jedna przygoda. Oczywiście to tylko jakiś skrajny przykład. Ale daje do myślenia zwłaszcza, że z depresji nie jest tak łatwo się wyleczyć można ją łatwo zaleczyć prochami. Tylko to niestety wyniszcza organizm. Kto wie może odcięcie niektórych ludzi od nabożeństwa też może być takim katalizatorem.
A ja uważam że fanaberiami jest chodzenie do biedronki częściej jak raz w miesiącu. dlatego że ja potrafię sobie poradzić to i inni niech opanują swoje fanaberie zakupowe, zamiast narażać społeczeństwo ;) 15 osób to i tak o 10 za wiele skoro do kościoła może wejść 5 to do biedronki też tak samo. zwłaszcza że w kościele przez godzinę nikt się nie rusza a w biedronce wszyscy biegają we wszystkie strony.
Jeżeli mieszkasz na wsi i żywisz się swoimi płodami rolnymi, to gratulacje, ale ile % społeczeństwa może sobie pozwolić na taki styl życia pozwolić?
Najpierw tak, ograniczenie nabożeństw wynika z § 7 ust. 3 w zw. z § 6 ust. 4 Rozporządzenia MINISTRA ZDROWIA z dnia 20 marca 2020 r.
w sprawie ogłoszenia na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej stanu epidemii
Ale szczerze mówiąc nie wiem na jakiej podstawie sankcja, kto jest adresatem zakazu (wierni czy ksiądz). Czy art. 116 KW może być tu podstawą? Wg mnie nie.
Zwłaszcza, że są z tym dalsze problemy
https://www.rpo.gov.pl/pl/content/koronawirus-rpo-rozporzadzenia-MZ-niezgodne-z-ustawa
Widzisz same z tym problemy. Poszukam jeszcze, bo sam nie wiem
@hallmann dowiedziałem się, że Policja wystawia mandaty po 500 zł na podstawie art. 54 KW:
Też problematyczny worek bez dna.